27. kolejka Ekstraklasy stoi pod znakiem meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa. Bardzo ciekawie będzie też w Łodzi, gdzie ŁKS podejmie Górnika Zabrze.
Wisła – Legia – walka o mistrzostwo

Wisła Kraków traci do Legii dwa punkty i jeśli wygra w niedzielę, to nie tylko zostanie liderem, ale i przybliży się do zdobycia tytułu mistrzowskiego. W barwach „Białej Gwiazdy” nie zagra na pewno Marcin Baszczyński, który zerwał więzadła w kolanie w ostatnim meczu ligowym. W jego miejsce trener Skorża desygnuje do gry Petera Singlara, który był bohaterem krakowian w meczu z Lechem, gdzie zdobył jedyną bramkę dla Wisły.
Kto jest faworytem? Wydaje się, że wyraźnie lepszej drużyny nie ma. Za Wisłą przemawia na pewno atut własnego boiska. Mimo to Legia nie stoi na straconej pozycji przed pojedynkiem przy Reymonta. W poprzedniej kolejce Wisła uratowała remis z Piastem w Gliwicach, a Legia szczęśliwie pokonała u siebie ŁKS, po golu samobójczym w ostatnich sekundach meczu.
Pewne jest to, że jeśli w Krakowie wygra Legia, to gospodarze meczu odpadną w zasadzie z walki o mistrzostwo, bo na trzy kolejki przed końcem będą tracić do lidera pięć punktów, co w tym momencie sezonu byłoby przepaścią.
ŁKS – Górnik i Odra – Cracovia – walka o byt
Ani ŁKS, ani tym bardziej Górnik nie jest pewny utrzymania w Ekstraklasie. Mecz ten można nazwać spotkaniem o „sześć punktów”, gdyż jeśli wygrają łodzianie, to praktycznie zapewnią sobie pozostanie w Ekstraklasie. Jeśli wygra Górnik, bardzo możliwe, że wydostanie się ze strefy spadkowej i zbliży do ŁKS-u na jeden punkt.
Kolejny mecz o wszystko odbędzie się w Wodzisławiu, gdzie miejscowa Odra podejmie Cracovię. Na razie to „Pasy” są w strefie spadkowej, ale Odrze do niej wcale nie jest tak daleko. Obydwie drużyny dzielą cztery punkty. Czy po 27. kolejce będzie tak samo, czy też Odra odskoczy na siedem oczek? A może niespodziankę sprawi Cracovia i skomplikuje tym samym sytuację Górnika Zabrze, z którym bezpośrednio walczy o pozostanie w lidze?












