Entliczek, pentliczek, zielony stoliczek…Mamy już rozstrzygnięcia sytuacji w tabeli. OK, w 90 procentach, ot nasza ekstraklasa. Hipotetycznie możemy założyć jednak dwa warianty, co nie jest wielkim wyzwaniem. Dlatego też po wczorajszej kolejce nadszedł na czas na naszą analizę. Postanowiliśmy zainwestować we wróżkę, wynająć czołowych bukmacherów oraz popytać ulicznych ekspertów. Niestety, do samego wróżbity Macieja się nie dodzwoniliśmy, ale powinno wystarczyć. Przed nami prognoza iGola dla dolnej części tabeli.
Gdybyśmy wzięli pod uwagę matematykę, wyszłoby, że każda z ekip ma duże szanse na utrzymanie. Postanowiliśmy zatem zapomnieć na chwilę o dzieleniu punktów. Skoncentrowaliśmy się na aktualnej formie poszczególnych zespołów. Nasza prognoza została więc oszacowana przede wszystkim na podstawie ostatniej dyspozycji drużyn.
Podbeskidzie Bielsko-Biała
Chwilowo podopieczni Roberta Podolińskiego mogą cieszyć się z miejsca w górnej ósemce. Niestety, dalsza część rywalizacji rozstrzygnie się już przy stoliku. Niemniej trzeba przyznać, że potencjalne wejście do strefy mistrzowskiej zostało przez „Górali” wyszarpane wolą walki (co istotne, wystarczająco zgodną z przepisami) i przyzwoitą grą. Wydaje się, że już samo wejście do połówki walczącej o mistrzostwo Polski i europejskie puchary jest wielkim osiągnięciem drużyny z Bielska. Załóżmy jednak przez chwilę, że „Górale” znajdą się w dolnej ósemce. Uważamy, że Robert Podoliński ma wszystko pod kontrolą i nie powinien się obawiać o ewentualne utrzymanie. Oczywiście, Podbeskidzie to drużyna dość nieprzewidywalna, lecz w swoim składzie ma kilku zawodników, którzy wiosną prezentują się solidnie. A jeden z nich, Adam Mójta, rozgrywa najprawdopodobniej najlepszą rundę w swojej karierze.
Szanse na utrzymanie wg iGola – 80%
Prognoza iGola – „Górale” powinni wygrać większość swoich spotkań, zwłaszcza na własnym obiekcie. Obstawiamy, że Adam Mójta będzie miał udział przynajmniej w dwóch, trzech bramkach Podbeskidzia, które okażą się niezwykle ważne w poszczególnych spotkaniach. Na koniec sezonu bielszczanie zajmą 10. miejsce w tabeli.
Ruch Chorzów













