Ekstraklasa: Gikiewicz ratuje „Jadze” remis


8 sierpnia 2009 Ekstraklasa: Gikiewicz ratuje „Jadze” remis

Po wyrównanym spotkaniu, GKS Bełchatów zremisował u siebie 1:1 z Jagiellonią Białystok. Bohaterem gości został Rafał Gikiewicz, który obronił rzut karny.


Udostępnij na Udostępnij na

W pierwszych 25 minutach spotkania na murawie niewiele się działo. Negatywnie wyróżnił się jedynie sędzia liniowy, który dwukrotnie zasygnalizował pozycje spalone graczy Jagiellonii. Zarówno Kamil Grosicki, jak i Tomasz Frankowski byli jednak przed obrońcami GKS. Później do głosu doszli gracze z Podlasia. Grosicki raz po raz nękał Edwarda Cecota i w 25. minucie tylko dzięki dobrej paradzie Łukasza Sapeli, goście nie prowadzili 1:0. Sześć minut później golkiper Bełchatowian musiał jednak wyjmować piłkę z siatki. Grosicki popisał się szybkim rajdem, dokładnie zagrał do Bruno, a Brazylijczyk nie miał problemów z pokonaniem Sapeli.

Kamil Grosicki tym razem nie wpisał się na listę strzelców
Kamil Grosicki tym razem nie wpisał się na listę strzelców (fot. mmszczecin.pl)

Po 60 sekundach Jagiellonia powinna podwyższyć prowadzenie, ale Tomasz Frankowski nie wykorzystał serii błędów obrońców gospodarzy i strzelił zbyt lekko, aby trafić do siatki Łukasza Sapeli. Podopieczni Rafała Ulatowskiego grali bardzo słabo w pierwszych 45 minutach i nie mieli zbyt wiele do powiedzenia przy szybko grających zawodnikach „Jagi”.

Druga połowa zaczęła się od dobrej sytuacji graczy Michała Probierza. Po rzucie rożnym najwyżej w polu karnym Bełchatowian wyskoczył Adrius Skrerla, a piłka po strzale Litwina odbiła się od poprzeczki. Dobitka Frankowskiego była zbyt słaba, aby Sapela dał się zaskoczyć. W 54 minucie „Gieksa” doprowadziła do wyrównania. W okolicach linii bocznej boiska Mateusz Cetnarski egzekwował rzut wolny. Po zagraniu rozgrywającego gospodarzy, w szesnastce Jagiellonii świetnie znalazł się Mariusz Ujek i strzałem głową pokonał Rafała Gikiewicza. Chwilę później GKS powinien już prowadzić, ale strzał Janusza Gola zatrzymał się na poprzeczce.

W 77. minucie sędzia Mirosław Górecki, po starciu Pavola Stano z rezerwowym Maciejem Korzymem, bez wskazał na „wapno”. Do futbolówki podszedł Mariusz Ujek, ale jego intencje fantastycznie wyczuł Rafał Gikiewicz. W doliczonym czasie gry kolejną okazję zmarnował Tomasz Frankowski, przegrywając pojedynek sam na sam z Sapelą.

Jagiellonia nie przełamała passy 24 meczów na wyjeździe bez zwycięstwa w lidze. Tym razem podopieczni Michała Probierza mogą być jednak zadowoleni z uzyskania remisowego wyniku. Piłkarzom z Bełchatowa natomiast sporo jeszcze brakuje do odzyskania formy z ubiegłego sezonu.

Najnowsze