Ekstraklasa: Biała Gwiazda świeci nad Lubinem


7 sierpnia 2009 Ekstraklasa: Biała Gwiazda świeci nad Lubinem

W drugim spotkaniu drugiej kolejki rozgrywek Ekstraklasy, Zagłębie Lubin przegrało na swoim obiekcie z Wisłą Kraków 1:4 (0:2). Bohaterem meczu był zdobywca dwóch bramek, Patryk Małecki.


Udostępnij na Udostępnij na

Piłkarze Wisły wyszli na prowadzenie po 58 sekundach gry. Z rzutu wolnego z prawej strony boiska piłkę zagrywał Piotr Brożek, a całkowicie niepilnowany Marcelo skierował futbolówkę do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił jednak arbiter, Dawid Piasecki. Zdobywca gola znajdował się bowiem na spalonym. Warto jednak zwrócić uwagę na kompletne zmylenie piłkarzy Zagłębia, którzy nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. 10 minut później przed pierwszą dobrą okazją tego wieczoru stanął Paweł Brożek. Najlepszy ligowy strzelec ubiegłego sezonu nie wykorzystał jednak doskonałego zagrania Wojciecha Łobodzińskiego.

Patryk Małecki dwukrotnie trafił do siatki Zagłębia
Patryk Małecki dwukrotnie trafił do siatki Zagłębia (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Po 20 minutach od pierwszego gwizdka sędziego poważnego urazu nabawił się Sreten Sretenović. Serb źle stanął na murawie po starciu z Pawłem Brożkiem i musiał zostać zmieniony przez Łukasza Kapiasa. Nie minęło siedem minut, a brak twardego jak skała piłkarza z Bałkanów wykorzystali podopieczni Macieja Skorży. Paweł Brożek otrzymał świetne podanie z głębi pola, i z ostrego kąta podał do Patryka Małeckiego, a filigranowy napastnik nie miał problemów z pokonaniem Aleksandra Ptaka. Po chwili żółtą kartką został ukrany Wojciech Łobodziński.

W 32 minucie w polu karnym „Miedziowych” przy piłce znalazł się Junior Diaz, ale po strzale Kostarykanina futbolówka trafiła w spojenie słupka z poprzecką. Tuż przed przerwą do głosu w końcu doszli gospodarze tego spotkania. Szymon Pawłowski wymanewrował Pablo Alvareza i uderzył na bramkę Wisły, jednak Mariusz Pawełek przeniósł piłkę na rzut rożny.

Po przerwie wciąż stroną przeważającą byli zawodnicy „Białej Gwiazdy”. Na domiar złego dla trenera Zagłębia, Andrzeja Lesiaka, po godzinie gry kontuzji doznał Szymon Pawłowski i nie był w stanie powrócić na murawę. W 69 minucie Wisła przeprowadziła kolejny wzorowy atak prawym skrzydłem. Alvarez z Łobodzińskim wymanewrowali obronę Lubinian, ten pierwszy dośrodkował na pole karne, a podanie niefortunnie przeciął Łukasz Jasiński, który brzuchem wpakował piłkę do bramki Ptaka. Niedługo po tym jak Wiślacy podwyższyli prowadzenie, Dawid Piasecki miał sporo pracy. Żółte kartki otrzymali Radosław Sobolewski i Piotr Brożek.

Wojciech Łobodziński (z lewej) może zaliczyć swój powrót do Lubina za udany
Wojciech Łobodziński (z lewej) może zaliczyć swój powrót do Lubina za udany (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Na dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry goście przeprowadzili akcję meczu. Rezerwowy Piotr Ćwielong, Andraż Kirm, Patryk Małecki i Paweł Brożek zmylili obrońców Zagłębia, ten ostatni podał z pierwszej piłki do Małeckiego, a „Mały” mógł się cieszyć ze zdobycia drugiej bramki. W 89 minucie najskuteczniejszy gracz Wisły w poprzednich sezonach nie doszedł do zagrania Tomasa Jirsaka, które otwierało snajperowi gości drogę do bramki „Miedziowych”. Gospodarze honorowe trafienie zaliczyli w 92 minucie. Fatalny błąd Pawełka wykorzystał David Caiado. Portugalczyk trafił do siatki Krakowian po strzale z niemal 45 metrów. Do końca nic już nie uległo zmianie i mecz skończył się wynikiem 4:1 dla Wisły.

Maciej Skorża ma po tak przekonującym zwycięstwie swoich podopiecznych powody do zadowolenia, jednak zapewne wszyscy sympatycy Wisły żałują, że ich ulubieńcy odpadli już z europejskich pucharów. Fani Zagłębia są w całkiem odmiennych nastrojach. Nie dość, że gracze z Dolnego Śląska ponieśłi drugą porażkę w sezonie, to jeszcze trener Andrzej Lesiak nie będzie mógł najprawdopodobniej skorzystać w kolejnych meczach z usług Pawłowskiego i Sretenovicia.

Najnowsze