W każdej lidze znajdują się zawodnicy, których przyszłość może przewyższyć nawet najśmielsze oczekiwania wszystkich sportowych analityków, doprowadzając ich na sam szczyt kariery, gdzie w późniejszym czasie osiądą, by otrzymać miano legendy. Tymczasem określani są oni jako młode talenty, których rozkwit zależy przede wszystkim od wielu czynników środowiskowych oraz silnej woli samych zawodników. Specjalnie dla naszych użytkowników przygotowaliśmy 11 talentów Serie A, które mogą już w niedługim czasie stanowić o sile największych klubów na świecie.
Bramkarz – Mattia Perin
Mattia Perin, bramkarz Genoi (fot. Skysports)
Już w tym miejscu pojawił się głęboki dylemat, ponieważ w niedługim czasie włoskich arenach pojawiło się kilku bramkarzy – potencjalnych następców „Gigiego” Buffona, którzy mogliby z pewnością stać pomiędzy słupkami klasowych, europejskich klubów. W grę wchodziły konkretnie trzy nazwiska: Perin, Scuffet, Leali. Czy postawić na nieco starszego Perina, który zdołał już udowodnić swoją wartość, stając się potencjalnym następcą Mignoleta w ekipie Liverpoolu? A może wybrać rozwijających się Scuffeta namaszczonego tytułem nowego Buffona oraz Lealiego, który wypożyczony jest właśnie przez Juventus do drużyny Ceseny?
Najwyżej stoją akcję Mattia Perrina, który stał się opoką drużyny Genoi, zatrzymując zawodników z najwyższej półki i przyciągając uwagę topowych klubów takich, jak: Liverpool, Milan czy Arsenal. Bramkarz reprezentacji Włoch ucina jednak jakiekolwiek spekulacje dotyczące jego przenosin do innego klubu. W jednym z wywiadów bramkarz „Gryfów” powiedział: – Genua to mój dom i miejsce, w którym czuję się bardzo dobrze. Jestem w tym klubie od siedmiu lat i nie myślę o transferze.
Perina cechuje niezwykła pewność siebie, co uwidocznione zostaje przy każdym z jego agresywnych wyjść na przedpole. Doskonale gra nogami i dysponuje niezwykłym refleksem, który pozwala mu wybrnąć z niejednej opresji.
Lewy obrońca – Dodô
Dodo (fot. tabelepilkarskie.com)
Skomplikowany wybór pojawił się także w kwestii wyboru lewego obrońcy. Bardzo trudnym zadaniem okazało się wypatrzenie jakichś większy talentów pośród lewych obrońców, których w piłce nożnej jest jak na lekarstwo, a w Serie A… jeszcze mniej. Zainteresowanie mogą wzbudzać trzy nazwiska: Dodô, Ghoulam oraz Mbaye. Postanowiłem jednak postawić na 22-letniego Dodô, wypożyczonego z Romy zawodnika Interu Mediolan, który przekonał mnie swoją niezwykłą szybkością, kontrolą piłki oraz bardzo inteligentnym podłączaniem się do akcji ofensywnych.
Co ciekawsze, 22-latek może z powodzeniem występować również na lewym skrzydle formacji pomocy (wahadłowy w ustawieniu 3-5-2), jednak – jak sam podkreślił – o wiele lepiej czuje się, grając na lewej flance formacji obronnej.
Poza umiejętnościami boiskowymi młody Brazylijczyk został obdarzony także ognistym temperamentem, co doskonale obrazują jego spięcia z rywalami podczas niektórych spotkań.
Środkowy obrońca – Stefan de Vrij
De Vrij (fot. voetbalprimeur.nl)
Z wyborem środkowego obrońcy nie było większego problemu. Idealnym kandydatem na to miejsce był Stefan de Vrij, reprezentant drużyny Lazio, który wykazał się ogromnym opanowaniem, stając oko w oko z zawodnikami takimi, jak: Carlos Tevez, Mauro Icardi czy Jeremy Menez. To w dużej mierze właśnie dzięki jego umiejętnościom drużyna prowadzona przez Stefano Pioliego zajmuje czwarte miejsce, siedząc dosłownie na plecach trzeciego Napoli. Nie bez powodu zainteresowanie jego osobą wykazały takie drużyny jak Manchester United czy Arsenal Londyn.
Wszystko wskazuje na to, że już w niedalekiej przyszłości po raz kolejny usłyszymy o przenosinach Holendra, który w kadrze narodowej zdążył już rozegrać aż 25 spotkań.
https://www.youtube.com/watch?v=hU9JNUVik1Q
Środkowy obrońca – Konstantinos Manolas
Manolas (fot. survey.pick1.com)
Pora, byśmy przeskoczyli o dwie pozycje do góry, skanując młodych reprezentantów drużyny Romy. W oko od razu rzuca się 23-letni Konstantinos Manolas, zajmujący się powstrzymywaniem przeciwników od jakiegokolwiek podejścia pod bramkę strzeżoną przez Morgana De Sanctisa. Pozyskany z Olympiakosu piłkarz doskonale zaaklimatyzował się w drużynie Rudiego Garcii, stając się podstawowym stoperem ekipy ze Stadio Olimpico. Jedynie 11 straconych bramek w 17 spotkaniach to oczywista zasługa pary stoperów tworzonej właśnie przez Manolasa i Yanga-Mbiwie.
Pewne zainteresowanie 23-latkiem wyraziła ekipa Bayernu Monachium, które nie znalazło jednak potwierdzenia w czynach.
https://www.youtube.com/watch?v=E3UcHtzh97s
Prawy obrońca – Sime Vrsaljko
Vrsaljko (fot. affaritaliani.it)
Przy wyborze prawego obrońcy nie było żadnych większych wątpliwości. Oczywistym wyborem został reprezentujący drużynę Sassuolo Sime Vrsaljko. Według wielu uważany jest za przyszły transfer drużyny Juventusu, który w ekipie Sassuolo trzyma swoje największe przyszłe perełki, które z pewnością mogą znaleźć uznanie w oczach szkoleniowca drużyny „Starej Damy”. Pochodzący z Rijeki 22-latek już od jakiegoś czasu przykuwa uwagę zespołów takich, jak Milan, Juventus, Fiorentina czy Inter.
Z wielu spotkań, które oglądałem, wywnioskować można, że Vrsaljko jest zawodnikiem, który nigdy nie cofa nogi i gra niesamowicie twardo, starając się nie przepuścić nawet jednej piłki. Według mnie tylko kwestią czasu jest pojawienie się młodego Chorwata na Juventus Stadium już nie jako przeciwnika, a reprezentanta ekipy Juventusu.
https://www.youtube.com/watch?v=JNIzTgpN4A0
Środkowy pomocnik – Mateo Kovacic
Mateo Kovacić (fot. dailyfootballnews.org)
Magicy, ku uciesze gawiedzi, potrafią wyciągać króli z kapelusza. Ekipa Interu Mediolan dysponuje jednym z takich kuglarzy, który zamiast wyciągania przedstawicieli czworonogów potrafi w magiczny sposób strzelić bramkę drużynie przeciwnej. Można by rzec, że nie raz i nie dwa bramki Kovacicia dały drużynie „Nerrazzurich” punkty, które pozwoliły im wspiąć się o szczebelek wyżej na drabince Serie A. Potrafiący doskonale wykorzystać swoje przyśpieszenie, umiejętnie używający boiskowej inteligencji oraz perfekcyjnie kontrolujący piłkę Mateo Kovacic jest obiektem westchnień wielu topowych drużyn, z których prym wiedzie Borussia Dortmund. Jednak czy przejście do przedstawiającej słabą formę Borussi jest dla Kovacicia szczytem marzeń i ambicji?
Środkowy pomocnik – Paul Pogba
Paul Pogba (fot. marca.com)
Co tu dużo mówić. Złoty chłopiec ekipy Massimiliano Allegriego oraz gwiazda światowego formatu Paul Pogba jest jednym z najlepszych pomocników środkowych na świecie, a jego transfer do nieco bardziej klasowej drużyny niż Juventus to jedynie kwestia czasu. To właśnie 21-letni cudotwórca jest siłą formacji pomocy ekipy „Starej Damy”. Żadnym problemem nie jest dla niego minięcie dwóch czy trzech rywali. Żadnego kłopotu nie sprawia mu oddanie strzału z dystansu, a wejście w pole karne wydaje się być dla niego tylko błahostką. Podania opracował niemalże do perfekcji, a zatrzymanie go, gdy pędzi na pełnej prędkości, graniczy z cudem. Niesamowicie ciężko jest uwierzyć w to, że Manchester United oddał go ekipie prowadzonej ówcześnie przez Antonio Conte za bezcen. Co ciekawsze, ekipa „Czerwonych Diabłów” wyraziła ostatnio zainteresowanie byłym zawodnikiem, którego z taką łatwością się pozbyła. Ale czy zawodnik warty około 50 milionów euro będzie chciał wrócić do drużyny, z której wyleciał przez okno?
https://www.youtube.com/watch?v=8RtQh0lr9tY
Ofensywny pomocnik – Felipe Anderson
Felipe Anderson (fot. lancenet.com.br)
Ciężko oprzeć się wrażeniu, że na oczach wszystkich kibiców Lazio wyrasta nowa gwiazda światowego formatu. 21-letni Felipe Anderson zdążył już udowodnić wszystkim, że zna się na rzeczy i potrafi sam doprowadzić drużynę do sukcesu. Przez ekipę Lazio zakupiony został z drużyny Santosu, która dotychczas urodziła wiele gwiazd światowego formatu, które w oczach wielu fanatyków futbolu mogą z pewnością uchodzić za legendy. Czy i z Felipe Andersonem tak będzie? Cóż, przed nim jeszcze wiele lat i jeszcze wiele może się wydarzyć, ale jak na razie wydaje mi się, że ten młody zawodnik zmierza w dobrym kierunku do tego, by stać się kimś naprawdę wielkim.
Lewy napastnik – Keita
Keita (fot. africatopsports.com)
Drużyna Lazio po raz kolejny znalazła uznanie w oczach wielu krytyków, dysponując panem Keitą Baldé Diao, który wielu fanatyków piłki nożnej może jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczyć. Stosunkowo niedawno opuścił młodzieżówkę Barcelony, wstępując w szeregi drużyny Stefana Pioliego. Jak na razie zagrał jedynie w dziewięciu spotkaniach, lecz w wielu z nich zaznaczył swój udział w notatniku sędziego, strzelając dwie bramki i dwa razy asystując.
Ten 19-latek może jeszcze wstrząsnąć współczesnym futbolem, o czym doskonale mówią jego umiejętności, pozwalające mu zostawić zdezorientowanego rywala leżącego gdzieś parę kroków za nim.
Środkowy napastnik – Simone Zaza
Zaza (fot. tabelepilkarskie.com)
Kolejnym z wybranych do jedenastki zawodników jest Simone Zaza, 23-letni reprezentant Sassuolo, o którym mówi się już w temacie zastąpienia Carlosa Teveza, który prawdopodobnie nie przedłuży już kontraktu ze „Starą Damą” i wróci do swojej ukochanej drużyny, Boca Juniors. Ciężko zaprzeczyć temu, że strzelec siedmiu bramek w 14 spotkaniach może się przydać, jednak czy zdoła zastąpić takiego fenomenalnego strzelca, jakim jest Apacz obecnie? W jego przypadku wszystko zależy od tego, kogo będzie miał za plecami, ponieważ reprezentuje on wymierający już gatunek zawodników przypisanych do jednej pozycji.
https://www.youtube.com/watch?v=u1DLkbtW_jM
Prawy napastnik – Domenico Berardi
Berardi (fot. raccontidisport.altervista.org)
Kolejny reprezentant Sassuolo, łączony oczywiście z przenosinami do Juventusu. Nominowany do tytułu „Golden Boy”, strzelec trzech bramek w 15 spotkaniach i dziewięciokrotny asystent w tychże. Nie sądzę, by ktokolwiek zdziwił się, gdy Berardi zostanie wybrany w przyszłości MVP rozgrywek, ale na pewno wielkie zdziwienie na twarzach bukmacherów wywołałby spadek formy zawodnika Sassuolo. Dotychczas Berardi nie wyściubiał nosa poza ekipę Sassuolo, ale jeżeli chce zostać kimś wielkim, musi w końcu zdecydować się na pożegnanie swojej ukochanej drużyny. Pytanie tylko, czy jego przyszła drużyną będzie Juventus, czy może Berardi zdecyduje się na podróż do innego kraju?
W każdej lidze znajdują się zawodnicy, których przyszłość może przewyższyć nawet najśmielsze oczekiwania wszystkich sportowych analityków, doprowadzając ich na sam szczyt kariery, gdzie w późniejszym czasie osiądą, by otrzymać miano legendy. Tymczasem określani są oni jako młode talenty, których rozkwit zależy przede wszystkim od wielu czynników środowiskowych oraz silnej woli samych zawodników. Specjalnie dla naszych użytkowników przygotowaliśmy 11 talentów Serie A, które mogą już w niedługim czasie stanowić o sile największych klubów na świecie.
Już w tym miejscu pojawił się głęboki dylemat, ponieważ w niedługim czasie włoskich arenach pojawiło się kilku bramkarzy – potencjalnych następców „Gigiego” Buffona, którzy mogliby z pewnością stać pomiędzy słupkami klasowych, europejskich klubów. W grę wchodziły konkretnie trzy nazwiska: Perin, Scuffet, Leali. Czy postawić na nieco starszego Perina, który zdołał już udowodnić swoją wartość, stając się potencjalnym następcą Mignoleta w ekipie Liverpoolu? A może wybrać rozwijających się Scuffeta namaszczonego tytułem nowego Buffona oraz Lealiego, który wypożyczony jest właśnie przez Juventus do drużyny Ceseny?
Najwyżej stoją akcję Mattia Perrina, który stał się opoką drużyny Genoi, zatrzymując zawodników z najwyższej półki i przyciągając uwagę topowych klubów takich, jak: Liverpool, Milan czy Arsenal. Bramkarz reprezentacji Włoch ucina jednak jakiekolwiek spekulacje dotyczące jego przenosin do innego klubu. W jednym z wywiadów bramkarz „Gryfów” powiedział: – Genua to mój dom i miejsce, w którym czuję się bardzo dobrze. Jestem w tym klubie od siedmiu lat i nie myślę o transferze.
Perina cechuje niezwykła pewność siebie, co uwidocznione zostaje przy każdym z jego agresywnych wyjść na przedpole. Doskonale gra nogami i dysponuje niezwykłym refleksem, który pozwala mu wybrnąć z niejednej opresji.
Lewy obrońca – Dodô
Dodo (fot. tabelepilkarskie.com)
Skomplikowany wybór pojawił się także w kwestii wyboru lewego obrońcy. Bardzo trudnym zadaniem okazało się wypatrzenie jakichś większy talentów pośród lewych obrońców, których w piłce nożnej jest jak na lekarstwo, a w Serie A… jeszcze mniej. Zainteresowanie mogą wzbudzać trzy nazwiska: Dodô, Ghoulam oraz Mbaye. Postanowiłem jednak postawić na 22-letniego Dodô, wypożyczonego z Romy zawodnika Interu Mediolan, który przekonał mnie swoją niezwykłą szybkością, kontrolą piłki oraz bardzo inteligentnym podłączaniem się do akcji ofensywnych.
Co ciekawsze, 22-latek może z powodzeniem występować również na lewym skrzydle formacji pomocy (wahadłowy w ustawieniu 3-5-2), jednak – jak sam podkreślił – o wiele lepiej czuje się, grając na lewej flance formacji obronnej.
Poza umiejętnościami boiskowymi młody Brazylijczyk został obdarzony także ognistym temperamentem, co doskonale obrazują jego spięcia z rywalami podczas niektórych spotkań.
Z wyborem środkowego obrońcy nie było większego problemu. Idealnym kandydatem na to miejsce był Stefan de Vrij, reprezentant drużyny Lazio, który wykazał się ogromnym opanowaniem, stając oko w oko z zawodnikami takimi, jak: Carlos Tevez, Mauro Icardi czy Jeremy Menez. To w dużej mierze właśnie dzięki jego umiejętnościom drużyna prowadzona przez Stefano Pioliego zajmuje czwarte miejsce, siedząc dosłownie na plecach trzeciego Napoli. Nie bez powodu zainteresowanie jego osobą wykazały takie drużyny jak Manchester United czy Arsenal Londyn.
Wszystko wskazuje na to, że już w niedalekiej przyszłości po raz kolejny usłyszymy o przenosinach Holendra, który w kadrze narodowej zdążył już rozegrać aż 25 spotkań.
https://www.youtube.com/watch?v=hU9JNUVik1Q
Środkowy obrońca – Konstantinos Manolas
Manolas (fot. survey.pick1.com)
Pora, byśmy przeskoczyli o dwie pozycje do góry, skanując młodych reprezentantów drużyny Romy. W oko od razu rzuca się 23-letni Konstantinos Manolas, zajmujący się powstrzymywaniem przeciwników od jakiegokolwiek podejścia pod bramkę strzeżoną przez Morgana De Sanctisa. Pozyskany z Olympiakosu piłkarz doskonale zaaklimatyzował się w drużynie Rudiego Garcii, stając się podstawowym stoperem ekipy ze Stadio Olimpico. Jedynie 11 straconych bramek w 17 spotkaniach to oczywista zasługa pary stoperów tworzonej właśnie przez Manolasa i Yanga-Mbiwie.
Pewne zainteresowanie 23-latkiem wyraziła ekipa Bayernu Monachium, które nie znalazło jednak potwierdzenia w czynach.
https://www.youtube.com/watch?v=E3UcHtzh97s
Prawy obrońca – Sime Vrsaljko
Vrsaljko (fot. affaritaliani.it)
Przy wyborze prawego obrońcy nie było żadnych większych wątpliwości. Oczywistym wyborem został reprezentujący drużynę Sassuolo Sime Vrsaljko. Według wielu uważany jest za przyszły transfer drużyny Juventusu, który w ekipie Sassuolo trzyma swoje największe przyszłe perełki, które z pewnością mogą znaleźć uznanie w oczach szkoleniowca drużyny „Starej Damy”. Pochodzący z Rijeki 22-latek już od jakiegoś czasu przykuwa uwagę zespołów takich, jak Milan, Juventus, Fiorentina czy Inter.
Z wielu spotkań, które oglądałem, wywnioskować można, że Vrsaljko jest zawodnikiem, który nigdy nie cofa nogi i gra niesamowicie twardo, starając się nie przepuścić nawet jednej piłki. Według mnie tylko kwestią czasu jest pojawienie się młodego Chorwata na Juventus Stadium już nie jako przeciwnika, a reprezentanta ekipy Juventusu.
Magicy, ku uciesze gawiedzi, potrafią wyciągać króli z kapelusza. Ekipa Interu Mediolan dysponuje jednym z takich kuglarzy, który zamiast wyciągania przedstawicieli czworonogów potrafi w magiczny sposób strzelić bramkę drużynie przeciwnej. Można by rzec, że nie raz i nie dwa bramki Kovacicia dały drużynie „Nerrazzurich” punkty, które pozwoliły im wspiąć się o szczebelek wyżej na drabince Serie A. Potrafiący doskonale wykorzystać swoje przyśpieszenie, umiejętnie używający boiskowej inteligencji oraz perfekcyjnie kontrolujący piłkę Mateo Kovacic jest obiektem westchnień wielu topowych drużyn, z których prym wiedzie Borussia Dortmund. Jednak czy przejście do przedstawiającej słabą formę Borussi jest dla Kovacicia szczytem marzeń i ambicji?
Środkowy pomocnik – Paul Pogba
Paul Pogba (fot. marca.com)
Co tu dużo mówić. Złoty chłopiec ekipy Massimiliano Allegriego oraz gwiazda światowego formatu Paul Pogba jest jednym z najlepszych pomocników środkowych na świecie, a jego transfer do nieco bardziej klasowej drużyny niż Juventus to jedynie kwestia czasu. To właśnie 21-letni cudotwórca jest siłą formacji pomocy ekipy „Starej Damy”. Żadnym problemem nie jest dla niego minięcie dwóch czy trzech rywali. Żadnego kłopotu nie sprawia mu oddanie strzału z dystansu, a wejście w pole karne wydaje się być dla niego tylko błahostką. Podania opracował niemalże do perfekcji, a zatrzymanie go, gdy pędzi na pełnej prędkości, graniczy z cudem. Niesamowicie ciężko jest uwierzyć w to, że Manchester United oddał go ekipie prowadzonej ówcześnie przez Antonio Conte za bezcen. Co ciekawsze, ekipa „Czerwonych Diabłów” wyraziła ostatnio zainteresowanie byłym zawodnikiem, którego z taką łatwością się pozbyła. Ale czy zawodnik warty około 50 milionów euro będzie chciał wrócić do drużyny, z której wyleciał przez okno?
https://www.youtube.com/watch?v=8RtQh0lr9tY
Ofensywny pomocnik – Felipe Anderson
Felipe Anderson (fot. lancenet.com.br)
Ciężko oprzeć się wrażeniu, że na oczach wszystkich kibiców Lazio wyrasta nowa gwiazda światowego formatu. 21-letni Felipe Anderson zdążył już udowodnić wszystkim, że zna się na rzeczy i potrafi sam doprowadzić drużynę do sukcesu. Przez ekipę Lazio zakupiony został z drużyny Santosu, która dotychczas urodziła wiele gwiazd światowego formatu, które w oczach wielu fanatyków futbolu mogą z pewnością uchodzić za legendy. Czy i z Felipe Andersonem tak będzie? Cóż, przed nim jeszcze wiele lat i jeszcze wiele może się wydarzyć, ale jak na razie wydaje mi się, że ten młody zawodnik zmierza w dobrym kierunku do tego, by stać się kimś naprawdę wielkim.
Lewy napastnik – Keita
Keita (fot. africatopsports.com)
Drużyna Lazio po raz kolejny znalazła uznanie w oczach wielu krytyków, dysponując panem Keitą Baldé Diao, który wielu fanatyków piłki nożnej może jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczyć. Stosunkowo niedawno opuścił młodzieżówkę Barcelony, wstępując w szeregi drużyny Stefana Pioliego. Jak na razie zagrał jedynie w dziewięciu spotkaniach, lecz w wielu z nich zaznaczył swój udział w notatniku sędziego, strzelając dwie bramki i dwa razy asystując.
Ten 19-latek może jeszcze wstrząsnąć współczesnym futbolem, o czym doskonale mówią jego umiejętności, pozwalające mu zostawić zdezorientowanego rywala leżącego gdzieś parę kroków za nim.
Środkowy napastnik – Simone Zaza
Zaza (fot. tabelepilkarskie.com)
Kolejnym z wybranych do jedenastki zawodników jest Simone Zaza, 23-letni reprezentant Sassuolo, o którym mówi się już w temacie zastąpienia Carlosa Teveza, który prawdopodobnie nie przedłuży już kontraktu ze „Starą Damą” i wróci do swojej ukochanej drużyny, Boca Juniors. Ciężko zaprzeczyć temu, że strzelec siedmiu bramek w 14 spotkaniach może się przydać, jednak czy zdoła zastąpić takiego fenomenalnego strzelca, jakim jest Apacz obecnie? W jego przypadku wszystko zależy od tego, kogo będzie miał za plecami, ponieważ reprezentuje on wymierający już gatunek zawodników przypisanych do jednej pozycji.
https://www.youtube.com/watch?v=u1DLkbtW_jM
Prawy napastnik – Domenico Berardi
Berardi (fot. raccontidisport.altervista.org)
Kolejny reprezentant Sassuolo, łączony oczywiście z przenosinami do Juventusu. Nominowany do tytułu „Golden Boy”, strzelec trzech bramek w 15 spotkaniach i dziewięciokrotny asystent w tychże. Nie sądzę, by ktokolwiek zdziwił się, gdy Berardi zostanie wybrany w przyszłości MVP rozgrywek, ale na pewno wielkie zdziwienie na twarzach bukmacherów wywołałby spadek formy zawodnika Sassuolo. Dotychczas Berardi nie wyściubiał nosa poza ekipę Sassuolo, ale jeżeli chce zostać kimś wielkim, musi w końcu zdecydować się na pożegnanie swojej ukochanej drużyny. Pytanie tylko, czy jego przyszła drużyną będzie Juventus, czy może Berardi zdecyduje się na podróż do innego kraju?