Egipt długo rozkręcał się w PNA 2021. Dopiero w fazie pucharowej „Faraonowie” zaczęli grać zgodnie z oczekiwaniami kibiców. Najbardziej utytułowana reprezentacja kontynentu odprawiła z turnieju Wybrzeże Kości Słoniowej i Maroko. Niestety te sukcesy zostały przypieczętowane kontuzjami, a w tej chwili największym problemem selekcjonera jest obsada bramki na półfinał z Kamerunem.Od początku turnieju pierwszym wyborem Carlosa Queiroza był naturalnie Mohamed El Shenawy. Golkiper Al Alhy Kair jest uważany za najlepszego bramkarza na Czarnym Lądzie i potwierdzał to w PNA 2021. Kontuzja etatowej „jedynki” zmusiła trenera do wprowadzenia kolejnego bramkarza, który w następnym meczu doznał kontuzji. Egipt musi walczyć z problemami przed najważniejszymi meczami. A dodatkowo kruszą się także piłkarze z pola.
Bramkarze największą bolączką
Kibice śledzący piłkę nożną w Afryce na pewno dobrze kojarzą El Shenawy’ego, który przez lata pracował na swoje nazwisko. Zawodnik jednego z najbardziej utytułowanych klubów na świecie miał również mocną pozycję w bramce reprezentacji. Egipt z nim w składzie zawsze wyglądał pewniej w obronie, mając takiego specjalistę między słupkami. W PNA 2021 33-latek tylko potwierdzał swoją klasę. Przez wielu był nazywany najlepszym golkiperem turnieju w Kamerunie. Ale niestety na kilka minut przed zakończeniem regulaminowych 90 minut spotkania z Wybrzeżem Kości Słoniowej doznał kontuzji ścięgna uda.
W jego miejsce musiał wejść Mohamed Abo Gabal, znany jako Gabaski. Bramkarz Zamalek długo czekał na swoją szansę w reprezentacji i doczekał się na nią w arcyważnym meczu 1/8 finału PNA. 32-latek szybko wszedł w buty El Shenawy’ego i już w swoim pierwszym meczu w turnieju został bohaterem. Egipt pokonał „Słonie” po rzutach karnych, a jeden ze strzałów rywala sparował rezerwowy golkiper.
W ćwierćfinale na „Faraonów” czekała kolejna groźna przeszkoda. Maroko było jedną z najlepszych ekip PNA 2021 po fazie grupowej, a niektórzy nawet zaczęli określać je głównym kandydatem do zdobycia trofeum. W tym starciu w bramce pojawił się Gabaski, który spisywał się kapitalnie. Niestety pod koniec regulaminowego czasu gry jedną ze świetnych parad (tweet poniżej) przypłacił urazem, prawdopodobnie kontuzją mięśnia uda. Długo walczył z tym, aby pozostać na boisku. Dopiero w dogrywce trener dokonał zmiany.












