Walka o Copa Del Rey prawdopodobnie rozegra się pomiędzy Realem Madryt a Barceloną. Trenerzy obu zespołów nie zamierzają odpuszczać rozgrywek o Puchar Króla i wierzą, że ich zespoły poradzą sobie z dzisiejszymi przeciwnikami.
Trener Barcelony Pep Guardiola, choć na spotkanie z AD Cuetą nie zabrał kilku podstawowych zawodników, to i tak obawia się pierwszego, pucharowego spotkania. – W pierwszej rundzie zawsze jest niebezpieczne i istnieje możliwość przegranej. Dla nas nie jest to najważniejszy mecz sezonu, ale najbardziej niebezpieczny – powiedział na wczorajszej konferencji szkoleniowiec Katalończyków.
Na zwycięstwo swoich piłkarzy liczy też Jose Mourinho. Trener „Królewskich” w przeciwieństwie do Guardioli wystawi na mecz z Realem Murcią silną jedenastkę z Cristiano Ronaldo w polu i Ikerem Casillasem w bramce. Mourinho świętował już sukcesy pucharowe w swoich poprzednich klubach i chce zwyciężyć również na Półwyspie Iberyjskim. – Niektórzy nie doceniają Copa Del Rey, ale ja tak. Wygrałem puchar w Portugalii, Anglii i we Włoszech. Teraz chcę wygrać w Hiszpanii. Murcia spisuje się dobrze i może sprawić niespodziankę w konfrontacji z Realem Madryt, ale to my musimy wygrywać i dotrzeć do finału – wyznał portugalski trener. Szybko dodał też, że jeśli piłkarze przegrają, są dla niego martwi.
W zeszłym roku po Puchar Króla sięgnęli piłkarze Sevilli.










