Pablo Daniel Osvaldo to kolejny piłkarz, który swoje futbolowe możliwości przyćmiewa niesfornym zachowaniem. Oto kilka jego największych wybryków.
Reprezentujący Włochy napastnik, urodzony w Buenos Aires to kolejny zawodnik, który obok takich tuz jak Mario Balotelli czy Antonio Cassano, ma ewidentne problemy z zachowaniem dyscypliny.
Podczas wywiadu, kiedy opowiada o inspiracjach do wykonanych tatuaży (prawa ręka poświęcona piratom, lewa zespołowi Pink Floyd) sprawia wrażenie opanowanego i może nawet nieco skromnego człowieka. Innym zdaje się być niesiony piłkarskimi emocjami. Piłkarzowi nie brakuję umiejętności i serca do gry, świadczy o tym fakt, jakie marki reprezentował do tej pory w Serie A. Problemem jest jego wybuchowy temperament. Wybuchowy, jak długopis, podarowany Gary’emu Medelowi w szatni Interu Mediolan, w ramach koleżeńskiego żartu.
Kiedy Osvaldo przechodził, na zasadach wypożyczenia do Interu Mediolan, nie brakowało opinii, jakoby sprowadzenie „złego chłopca” do klubu jest nie najlepszym pomysłem. Kwestionowane w tym wypadku, nie były umiejętności oraz wartość boiskowa gracza z charakterystyczną fryzurą. Pod lupę wzięte zostały zachowania, jakich piłkarz dopuszczał się będąc zawodnikiem innych klubów.
Jednym z przykładów, niedopuszczalnego zachowania zawodnika to agresja względem Erika Lameli, kiedy obaj panowie występowali pod sztandarem AS Romy. Sytuacja miała miejsce po przegranym meczu z Udinese. Dwie stracone bramki na korzyść rywala, rozwścieczyły niesfornego napastnika. Upust swoich emocji odnalazł w szatni, gdzie zaatakował kolegę z drużyny.
– Był to gest braku szacunku ze strony Osvaldo dla swojego kolegi, a także całego zespołu. Na prośbę trenera zostaną wyciągnięte sankcje wobec piłkarza za jego wybryk- tak zajście skomentował dyrektor rzymskiego klubu Franco Baldini.
Już wtedy spekulowano jak wpłynie to na reprezentacyjną karierę Argentyńczyka z włoskim paszportem. Cesare Prandelli, ówczesny trener Squadra Azzurra, uchodził za szkoleniowca absolutnie nie tolerującego takich zachowań wśród swoich podopiecznych. Ostatecznie zachowanie sportowca plus eskalacja problemów na linii Aurelio Andreazzoli – Osvaldo, zaowocowały odstawieniem go od kadry.
Piłkarz, który w swojej karierze zasilał szeregi takich drużyn jak Espanyol Barcelona, AC Fiorentina czy Juventus Turyn trafił do FC Southampton. Chłód angielskiego powietrza okazał się być niewystarczający do ostudzenia głowy argentyńsko-włoskiego temperamentu. Tym razem piłkarzowi nerwy puściły podczas treningu przygotowawczego do konfrontacji z jedenastką Arsenalu Londyn. Do starcia pomiędzy Jose Fonte a Pablo Osvaldo doszło podczas zajęć, kiedy to uwydatniła się różnica zdań pomiędzy zawodnikami. Sytuacje „wyjaśnił” zapalczywy Pablo, atakując klubowego kolegę głową. Z relacji wynika, że uraz Portugalczuka był na tyle poważny, że trening przerwano. Sam poszkodowany udostępnił w sieci zdęcie na którym prezentuję podbite oko „po ataku Osvaldo”.











