Kiedyś musiał nastąpić ten dzień. Czas wielkich podsumowań występu naszej reprezentacji na Euro, z którym ostatecznie żegnamy się w ćwierćfinale. Wyjeżdżamy jednak jako zespół niepokonany, którego defensywa podziwiana jest na całym świecie, a potencjał ofensywny zachwyca nawet kibiców piłkarskich potęg. Jak zagrali polscy piłkarze na mistrzostwach? Oto oceny za wszystkie pięć spotkań.
Bramkarze
Wojciech Szczęsny
Niemożliwego pecha ma polski bramkarz za każdym razem, gdy tylko dostaje szansę na zaprezentowanie się na wielkich imprezach. Na Euro 2012 był głupi karny i Tytoń-bohater, tym razem wspomnieniem zostanie kontuzja po przyzwoitym występie z Irlandią Północną. Jeden pełny mecz, brak większych błędów i podziwianie świetnych występów Łukasza Fabiańskiego z pozycji siedzącej. Ocena: 4
Łukasz Fabiański
Bramkarz Swansea na początku musiał przeżyć potężny zawód przez świadomość, że kolejny wielki turniej spędzi na ławce rezerwowych. Pech kolegi i rywala o miejsce w bramce sprawił jednak, że Fabiański wielokrotnie mógł imponować niebywałą pewnością swoich interwencji, kilka razy ratując Polaków przed pewną utratą gola. Minus za rzuty karne, spośród dziewięciu lecących w bramkę golkiper nie był bliski interwencji przy ani jednym. Ocena: 5
Obrońcy
Łukasz Piszczek
Nareszcie naprawdę udana seria spotkań prawego obrońcy w reprezentacji. W defensywie lepiej niż kiedykolwiek, w ofensywie jak zawsze na poziomie. Podsumowaniem całego występu Piszczka niech będzie akcja w meczu z Portugalią, gdy w niezwykle efektowny sposób przeszedł obrońcę rywala, czym wzbudził owacje na stadionie w Marsylii. Powiedzmy sobie szczerze, zawodnik Borussii Dortmund to jeden z tych piłkarzy, których zastąpienie jak na razie nie jest możliwe. Ocena: 5
Thiago Cionek
Nominalny stoper swój jedyny mecz na Euro (przeciwko Ukrainie) rozegrał jako prawy obrońca. Trener Nawałka w pełni ufa jego umiejętnościom i nie boi się dawać szans urodzonemu w Brazylii reprezentantowi Polski. Spotkanie z Ukrainą rozegrał poprawnie, w destrukcji grał bardzo dobrze, w ofensywne akcje podłączał się rzadko. Miał pewne problemy z ustawianiem się na boisku, za to mały minus. Ocena: 3+
Kamil Glik
Rozkręcał się ze spotkania na spotkanie. Z Irlandią bardzo dobrze, z Niemcami podobnie, mistrzostwo świata pokazał jednak dopiero w meczu przeciwko Portugalii, gdy znakomicie kierował grą całego bloku defensywnego. Lekko niepokoiliśmy się o formę Glika przed turniejem, ten sezon nie był bowiem tak udany jak poprzedni. Obawy okazały się kompletnie bezpodstawne, Polak bez wątpienia jest stoperem europejskiej klasy. Ocena: 5+
Michał Pazdan
Największe pozytywne zaskoczenie w naszej reprezentacji, a także jedno z odkryć całego turnieju. Stoper Legii Warszawa dość niepewnie prezentował się w spotkaniu z Irlandią Północną, później jednak zachwycał w zasadzie w każdym z meczów. Nic nie robił sobie z renomy przeciwników, z jakimi przyszło mu mierzyć się we Francji. Thomas Mueller? A kto to jest? Cristiano Ronaldo? Dobre sobie. Kto by przypuszczał, że Pazdan stanie się bohaterem narodowym?










