Ciekawej wypowiedzi dla oficjalnej strony Legii Warszawa udzielił były asystent Leo Beenhakkera, Dariusz Dziekanowski. Jego zdaniem w dzisiejszym pojedynku z Brondby Kopenhaga to stołeczny klub jest faworytem.
W pierwszym meczu w Kopenhadze padł remis 1:1. To jednak Duńczycy byli stroną przeważającą i gdyby nie świetna dyspozycja Jana Muchy, Legia mogłaby wrócić na tarczy. Po wysokiej wygranej w lidze z Zagłębiem Lubin nadzieje warszawiaków na awans jednak odżyły. Tym bardziej, że Legia ma niepodważalny atut w postaci bramki strzelonej na wyjeździe.
– Korzystny wynik oraz niezła postawa Legii w pierwszym meczu pokazały, że nie należy przesadnie obawiać się Brondby. Uważam, że zespół Jana Urbana jest faworytem. Jeżeli legioniści zagrają tak, jak w drugiej połowie meczu przeciwko Zagłębiu Lubin, to możemy być spokojni o wynik i liczyć kolejne bramki – tłumaczy serwisowi legia.com Dziekanowski.