Jeden z dyrektorów „The Baggies”, Dan Ashworth, wyznał, iż jest zaskoczony tym, że Roberto Di Matteo zastąpił Roy Hodgson. Anglik wcześniej pracował w Liverpoolu.

Nowy szkoleniowiec związał się z klubem półtorarocznym kontraktem. Poprzedni trener nie spełnił oczekiwań włodarzy, co poskutkowało zwolnieniem. Podobnie nieprzychylny los spotkał w styczniu właśnie Hodgsona, wszak na skutek słabych wyników i mało pozytywnej opinii u kibiców „The Reds” został on zwolniony.
– Byłem zaskoczony ze sprowadzenia Roya. Kiedy się z nim spotkałem, spędziłem trzy i pół godziny. Rozmawialiśmy o DNA naszego klubu oraz jego funkcjonowaniu. Wymieniało się go jako potencjalnego selekcjonera reprezentacji Anglii. Ma też świetnie doświadczenie zgromadzone w Europie – komplementował Hodgsona Ashworth. – To wszystko pomaga. To dla nas wielka rzecz.











