W głębokim kryzysie znalazły się Krylja Sowietow Samara. „Skrzydła” nie potrafią odnaleźć formy z początku rozgrywek i spadły już na 11. miejsce. Z pomeczowej wypowiedzi opiekuna zespołu, Leonida Słuckiego, może wynikać, że niedługo nie będzie już pracować na Metallurgu.

– Myślę, że po prostu nie wystarczyło nam siło. Na pierwszy rzut oka było widać, że świeższy rywal był od nas szybszy. Dlatego staraliśmy się grać maksymalnie głęboko w obronie, mając nadzieję na kontratak. Plan w pewnym stopniu się udawał do momentu, w którym straciliśmy drugiego gola. Potem próbowaliśmy ryzykować, by wyrównać. Sytuacja jest krytyczna we wszystkich aspektach. Jeżeli w najbliższym czasie nie dojdzie do jakiegoś przełomu, to prawdopodobnie inni ludzie już zajmą się naprawą tej sytuacji. Ja robię wszystko, co ode mnie zależy. – powiedział na konferencji prasowej Słucki.