Paulo Bruno Dybala to obecnie najbardziej rozchwytywany młody zawodnik na Półwyspie Apenińskim. Argentyńczyk już w sezonie 2012/2013, gdy trafił do Palermo, stał się podstawowym zawodnikiem drużyny. W trwających rozgrywkach włoskiej ligi zdobył już 12 bramek i wiele mówi się o jego potencjalnym odejściu z klubu w najbliższym oknie transferowym. Przyjrzyjmy się, jak do tej pory przebiegała kariera napastnika.
Dybala, urodzony w Laguna Larga w Argentynie, to jeden z najbardziej obiecujących młodych napastników we Włoszech. Karierę rozpoczynał w maleńkim klubie, Instituto de Cordoba. Zadebiutował w profesjonalnej piłce, mając siedemnaście lat. Rozegrał w drużynie 40 spotkań, strzelając 17 goli. Jako nastolatek został najmłodszym strzelcem gola w argentyńskich rozgrywkach ligowych, był pierwszym piłkarzem, który rozegrał 38 spotkań z rzędu w profesjonalnej lidze w Argentynie, bijąc rekordy ustanowione wcześniej przez Mario Kempesa.
Talent Argentyńczyka został szybko dostrzeżony i po jednym sezonie gry w Primera B Nacional (II liga argentyńska). 20 lipca 2012 r. Palermo ogłosiło transfer Dybaly, który podpisał z klubem czteroletni kontrakt. Swoje pierwsze bramki dla włoskiego klubu zdobył w listopadzie tego samego roku, dając „Rosanero” zwycięstwo nad Sampdorią 2:0. Obecny sezon jest przełomowy dla Dybaly, który w 27 spotkaniach strzelił 12 bramek, będąc jednocześnie drugim najlepszym asystentem w drużynie (8 asyst).
Urodzony w Argentynie piłkarz ma także obywatelstwo włoskie i polskie. Jego dziadek, który pochodził z Polski, wyemigrował do Argentyny. Proponowano mu grę w naszej i we włoskiej kadrze, ale Dybala marzy o grze dla Argentyny. Choć co prawda odmówił dwukrotnie gry dla reprezentacji U-17 i U-20, Argentyńczyk dojrzał na tyle, że wie, dla którego kraju jego serce bije mocniej. – Mój ojciec Adolfo miał sen. Jeden z jego synów był w nim piłkarzem, grał w finale mistrzostw świata i strzelił gola – opowiadał włoskim dziennikarzom.
Gdy przychodził do Europy, o Dybale mówiło się jako o następnym Aguero czy Pastore. Na zawodniku spoczywała więc i nadal spoczywa duża presja związana z jego nadzwyczajnymi umiejętnościami. Wspomniany Javier Pastore, dla którego również Palermo było oknem na wielką europejską piłkę, nie do końca podołał presji, jaka na nim ciążyła, i rozwój jego kariery nieco wyhamował. Młody talent z Argentyny rozumie jednak wielkie zainteresowanie swoją osobą i stara się skupić na robieniu tego, co potrafi najlepiej, nie przejmując się napływającymi ze wszystkich stron plotkami.
Jaki jest następny przystanek Dybaly? Szkoleniowiec Palermo jasno to stwierdza: – To jasne, że Paulo zmieni barwy klubowe. W zasadzie szukamy już nowego napastnika. Wyceniany na 23 mln euro piłkarz jest w strefie zainteresowania takich klubów, jak: Manchester United, Chelsea, Juventus i PSG. Według angielskich mediów pierwszym wyborem Argentyńczyka jest Arsenal. Trener Palermo powiedział jednak, że Dybala wolałby zostać we Włoszech, a klub nie przyjmie za niego oferty mniejszej niż 40 mln euro. Stąd włoska prasa podaje, że młoda gwiazda chciałaby trafić do Juventusu Turyn. W grę wchodzą duże pieniądze, więc kluby musiałyby dojść do porozumienia, jako że „Stara Dama” nie chce oferować tak dużej sumy za piłkarza.











