W niedzielę w ramach 13. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Ruch Chorzów podejmował krakowską Wisłę. Wicemistrz Polski uległ na własnym stadionie 1:2. Mecz skomentowali trenerzy obydwu drużyn.

Jacek Zieliński (trener Ruchu Chorzów): – Zostawiliśmy na boisku mnóstwo zdrowia. W naszej grze były momenty lepsze i gorsze. Graliśmy jednak z dużą determinacją. Dwa koszmarne błędy w końcówce spotkania spowodowały, że znów jesteśmy bez punktów, a głowy zawodników są spuszczone. Sytuacja zrobiła się nieciekawa, trzeba się zastanowić, jak wyjść z tej opresji. Nie wiem, czy była pozycja spalona, bo byłem w tej sytuacji po drugiej stronie boiska. Teraz to zresztą płacz nad rozlanym mlekiem, bo jest już po spotkaniu. Filip Starzyński ma papiery na granie. Dziś jego rozgrywanie momentami kleiło się, czasem robił to jednak nerwowo, ale nie zmienia to faktu, że Filip rozwija się harmonijnie.
Tomasz Kulawik (trener Wisły Kraków): – Ten mecz rozgrywałem już w głowie wczoraj. Powiedziałem wówczas Czarkowi Wilkowi i Danielowi Sikorskiemu, że wygramy to spotkanie w drugiej połowie. Wiadomo, że Wiśle zawsze trudno się grało w Chorzowie. Dlatego jesteśmy szczęśliwi, że mamy dziś trzy punkty. Pierwszy raz od dawna udało się wygrać przy Cichej. Gratuluję swoim zawodnikom, że byli skoncentrowani od początku do końca tego spotkania.
Ruch Chorzów uległ krakowskiej Wiśle 1:2, grając na chorzowskim stadionie przy ulicy Cichej 6. Po tym meczu „Niebiescy” zajmują 13. miejsce, „Biała Gwiazda” wskoczyła zaś do pierwszej dziesiątki.











