Przed nami dwie ostatnie kolejki Serie A. W wyścigu o mistrza liczą się już tylko prowadzący Juventus i tracący do niego jeden punkt Milan. W najbliższej 37. kolejce ligi włoskiej możemy już poznać mistrza, ale prawdopodobnie losy scudetto będą toczyć się do ostatniej minuty kończących spotkań. W nachodzącej rundzie hitem z całą pewnością będą derby Mediolanu, które zwykle są bardzo emocjonujące.
Jeśli chodzi o mecz derbowy pomiędzy Interem a Milanem, obszerną zapowiedź będzie można znaleźć już jutro na łamach naszego wortalu.
AS Roma – Catania Calcio
Będzie to mecz, który zainauguruje 37. serię gier. W sobotę do Rzymu powróci Vincenzo Montella, były gracz Romy, który obecnie piastuje stanowisko trenera w Catanii. Piłkarze popularnego z boiska „Samolocika” będą chcieli pokrzyżować plany gospodarzy, którzy chcą na mecie sezonu zająć miejsce gwarantujące start w Lidze Europy. Oczywiście, nie taki był cel podopiecznych Luisa Enrique, ale jak się nie ma, co się lubi… Ciekawe jest to, że jeszcze kilka kolejek wstecz podobne aspiracje mieli piłkarze z Sycylii. Mądrze zarządzany zespół Montelli piął się w górę tabeli i dopiero ostatnia seria słabszych spotkań zepchnęła Catanię na 10. miejsce. W sobotnim starciu w barwach „Giallorossich” nie zagrają między innymi: Kjaer, Stekelenburg, Burdisso, Juan, Cassetti czy Lobont. Mimo to faworytem będą piłkarze z Wiecznego Miasta. Do Rzymu z Sycylii nie przylecą Capuano, Suazo, Potenza, Llama oraz Spolli – co może być sporym osłabieniem Catanii przed tą potyczką. Goście na pewno zaatakują odważnie, ponieważ i tak na mecie sezonu znajdą się w środkowej części tabeli.
Atlanta Bergamo – Lazio Rzym

Ciągle mające szansę na występ w Champions League Lazio Rzym pojedzie do Bergamo, by zmierzyć się tamtejszym beniaminkiem Serie A – Atalantą. Gospodarze grają w obecnych rozgrywkach niesamowicie nierówno. Po wygranej sprzed tygodnia z Fiorentiną przyszła porażka z Milanem. Co prawda, marka to marka, ale faktem jest, że Atalanta wygrywa co drugie spotkanie. Miejscowi na koniec sezonu mogą liczyć co najwyżej na miejsce w środku stawki, ponieważ jakiś czas temu zapewnili sobie utrzymanie, a o awans do europejskich pucharów nigdy tak naprawdę nie walczyli. Jeśli w formie będzie German Denis, który ostatnio przestał pokonywać bramkarzy rywali, to Atalanta ma szansę obronić komplet punktów. Jednak Lazio ma swój cel. Chce zagrać w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, co da tej ekipie trzecie miejsce. Z najniższego stopnia podium będzie można bowiem wystartować w kwalifikacjach do tego prestiżowego turnieju. Do treningów powrócił kontuzjowany od połowy marca Miroslav Klose, ale wątpliwe, by zagrał już w niedzielnym meczu. Trzeba przyznać, że Lazio już dawno nie wygrało, notując kompromitujące straty punktów z Lecce, Sieną czy Novarą. Zatem Atalanta może sprawić nie lada niespodziankę.












