Za kadencji Czesława Michniewicza już każdy bramkarz rozpatrywany w kontekście wyjazdu na mundial dostał swoją szansę. Wojciech Szczęsny jest niekwestionowaną „jedynką”, nasz selekcjoner powinien jednak dokonać wyboru drugiego golkipera. Każdy z powołanych bramkarzy już swoją szansę dostał. Jak je wykorzystał?
Reprezentacja Polski akurat na pozycji bramkarza może narzekać na jeden kłopot – kłopot bogactwa. Mamy na tę chwilę czterech bardzo dobrych bramkarzy, którzy kręcą się wokół reprezentacji. Czesław Michniewicz przed mundialem powinien dokonać wyboru golkipera, który w razie problemu zastąpi Wojciecha Szczęsnego. Widzimy, że selekcjoner jest takiego zdania, bo w każdym meczu o punkty za jego kadencji wystąpił inny piłkarz na tej pozycji.
Kamil Grabara
Zawodnik FC Kopenhaga ma za sobą świetny sezon w lidze duńskiej. Wychowanek Wawelu Wirek był w ubiegłych rozgrywkach pierwszym bramkarzem w swoim klubie i najlepszym w całej lidze. We wszystkich rozgrywkach dla zespołu ze stolicy Danii wystąpił 44 razy i zanotował aż 23 czyste konta. Puścił przy tym 30 bramek.
Piłkarz urodzony w Rudzie Śląskiej swoją szansę od trenera Michniewicz dostał w spotkaniu 1. kolejki Ligi Narodów. Był też to jego debiut z orzełkiem na piersi w pierwszej reprezentacji, bo Kamil ma na swoim koncie wiele meczów w kadrze U-21. Pod wodzą Czesława Michniewicza zresztą. Obaj panowie świetnie się znają i dobrze ze sobą współpracują.
W samym spotkaniu były piłkarz Liverpoolu grał przeciętnie, chociaż nie dostał też wiele pola do popisu. Walijczycy oddali dwa celne strzały, z czego jeden wpadł do naszej bramki. Sam Grabara powiedział, że mógł zrobić więcej, bo, jak widzieliśmy, piłka przeleciała mu pod ręką. W grze nogami raczej bez zarzutu. Jesteśmy pewni, że w hierarchii bramkarzy po tym zgrupowaniu pozostał na czwartym miejscu.
Bartłomiej Drągowski
24-latek swoją okazję do gry dostał w spotkaniu z Belgią. Bramkarz, który łączony jest z transferem do Southampton, w reprezentacji zagrał dwa razy. Wcześniej wspomniany mecz z Belgią oraz towarzyskie spotkanie z Finlandią w 2020 roku. Został też raz powołany do seniorskiej reprezentacji w miejsce kontuzjowanego Skorupskiego w 2018 roku. Wtedy jednak swojej szansy nie otrzymał.
Drągowski ma bardzo bogatą historię w reprezentacjach młodzieżowych. Grał w każdej kadrze od U-15 w górę. Był też powołany na mistrzostwa Europy U-21 w 2017 roku. Gdy selekcjonerem młodzieżowej kadry był Czesław Michniewicz, Drągowski odrzucił od niego powołanie, bo uważał, że powinien znaleźć się w pierwszej kadrze. Białostoczanin pojawił się na tym zgrupowaniu i zagrał w przegranym 1:6 meczu z „Czerwonymi Diabłami”.











