Przebogaci możnowładcy Manchesteru City zarzucają sieć na kolejną gwiazdę klasy światowej. Tym razem obiektem pożądania szejków stał się napastnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej, Didier Drogba.
Nie podano jeszcze, jakiego rzędu kwoty wchodzą w grę, jednak wiadomo już, ile Drogba mógłby zarabiać. Otóż jego obecna gaża, wynosząca 90 tys. funtów tygodniowo, zostałaby przez władze City podwojona. Afrykanin podpisałby 4,5-letni kontrakt.
Oprócz gigantycznych pieniędzy, Drogba ma jeszcze jedną motywację. Jest nią osoba jego byłego mentora, Portugalczyka Jose Mourinho. Media od dłuższego czasu łączą obecnego opiekuna Interu Mediolan z City Of Manchester Stadium. „The Special One” miałby powrócić na Wyspy Brytyjskie już latem.
Mourinho wiele razy powtarzał, że planuje powrócić kiedyś do Anglii w roli trenera. Chętnie znów poprowadziłby jeden z klubów Premiership. Chelsea Londyn raczej nie wchodzi w grę, dlatego niemal naturalnie mówi się właśnie o City.
Włodarze „Citizens” wciąż zapewniają o wsparciu Marka Hughes’a, jednak oczywistym jest, że jeśli Walijczyk nie poprawi wyników, to może szukać nowej pracy. Szejków nie interesuje raczej inwestowanie w klub dołu tabeli, a już na pewno nie spadkowicza.
Roberto Mancini, bądź co bądź nadal zatrudniony w Interze, również łączony jest z Manchesterem City. Takie rozwiązanie na pewno ucieszyłoby włodarzy włoskiego klubu, gdyż nie mają oni jak „pozbyć się” byłego opiekuna drużyny.










