Stany Zjednoczone już w sobotę rozpoczynają walkę na mistrzostwach świata. Fakt, że pierwszy rywal to Anglia, nie deprymuje Landona Donovana.

Faworytami spotkania są rzecz jasna synowie Albionu, ale jak podkreśla 28-letni napastnik Evertonu, nie robi to na nim wrażenia.
– Rozegrałem w karierze mnóstwo spotkań przeciwko angielskim zawodnikom, często moim pozaboiskowym kolegom, dlatego darzę tę drużynę respektem. Absolutnie się ich nie boimy. To raczej uczucie satysfakcji, że możemy przeciw nim zagrać i pokazać się z jak najlepszej strony. Oczywiście, możemy zaprezentować najlepszy futbol, na jaki nas obecnie stać, a i tak ich nie pokonamy. Nie da się przewidzieć, co się w tym meczu wydarzy – przyznał.
Donovan zapytany o znaczenie braku Rio Ferdinanda dla gry Anglików, odparł:
– Zawsze, kiedy tracisz kapitana drużyny, a do tego zawodnika takiego pokroju, to musi boleć. Ale doskonałość kadry angielskiej można dostrzec w tym, że mają mnóstwo zawodników, którzy bez problemu mogą go zastąpić.










