Ten weekend we Włoszech przebiegał pod znakiem wielkich hitów. W sobotę Inter zmierzył się z Romą i odbił się od ściany, przegrywając 0:3. Dzień później Juventus pokonał w wyraźny sposób Milan, choć wynik tego nie odzwierciedla. Oba te spotkania przyniosły ogromną dawkę emocji i jedynie spotkanie Lazio z Fiorentiną nie sprostało wymaganiom kibiców calcio.
Najładniejsze bramki 7. kolejki:
Gokhan Inler z Livorno:
Sulleyman Muntari z Juventusem:
Francesco Totti z Interem:
Jedenastka kolejki:
Norberto Murara Neto – to on uratował jakże cenny punkt Fiorentinie na Stadio Olimpico. Wiele razy było groźnie pod jego bramką, ale Neto zawsze wychodził z tego zamieszania obronną ręką. Dzięki temu jego zespół wywalczył remis na trudnym terenie, a ponadto utrzymał szóstą lokatę.

Fabrizio Cacciatore – nie do przejścia w defensywie i zabójczy w ataku, tak można pokrótce podsumować występ środkowego obrońcy w starciu z Bologną. To właśnie Fabrizio rozpoczął wielkie strzelanie gości w niedzielne południe. To jego bramka natchnęła kolegów do fantastycznej walki. Natomiast jego spokój w obronie jest również godny uwagi, bez tego zwycięstwo nie mogłoby być tak okazałe.
Giorgio Chiellini – gracz meczu w arcyciekawym hicie kolejki, w którym Juventus podejmował Milan. Pomimo zagapienia się defensywy z Turynu już w 18. sekundzie później było coraz lepiej. Chiellini z chęcią brał także udział w akcjach zaczepnych, kilka razy groźnie strzelał z dystansu. W 75. minucie udało mu się trafić do siatki, gdy dobijał strzał z rzutu wolnego Pirlo.
Danilo – bardzo dobry mecz Udinese i jeszcze lepszy Danilo. Środkowy obrońca nie tylko strzelił pierwszą, otwierającą spotkanie bramkę, ale także był znakomity po swojej stronie boiska. Świetnie czytał akcję rywali i nie dawał się zaskoczyć. Trzy punkty to w dużej mierze jego zasługa.
Christian Raimondi – znakomity mecz pomocnika z Bergamo. To po jego asyście padła jedyna bramka w spotkaniu z Chievo Weroną. Gol bardzo ważny, ponieważ dał gościom niezwykle cenne trzy punkty i pozwolił im zająć lokatę w środku tabeli.
Andrea Pirlo – fantastyczny gol z rzutu wolnego, który wyrównał stan meczu z Milanem, a później przejęcie kontroli nad spotkaniem. Reprezentacyjny pomocnik panował w środku pola niepodzielnie i dyktował warunki rywalom z Mediolanu. Na dodatek w 75. minucie, gdy otrzymał kolejną szansę z rzutu wolnego, uderzył w poprzeczkę, ale jego strzał dobił Chiellini. Mieć takiego piłkarza w drużynie to prawdziwa radość dla trenera, aż dziwne, że w Milanie zrezygnowano z niego bez większego żalu.












