W przyszłorocznym mundialu Francji przyjdzie zmierzyć się z gospodarzem turnieju, Urugwajem i Meksykiem. Trener reprezentacji Francji, Raymond Domenech, nie jest do końca zadowolony. Twierdzi on bowiem, że najgorzej jest grać z gospodarzem w grupie.
– Żeby wyjść z grupy w takim turnieju trzeba wygrać przynajmniej dwa spotkania. Na szczęście z RPA zagramy ostatni mecz, podczas którego awans możemy mieć już zapewniony. Nigdy nie jest łatwo grać z gospodarzem – wyznaje Domenech.
– Nie ma grupy „śmierci”. Powiedziałbym, że wszystkie zestawienia są bardzo wyrównane. Uważam, że to będzie ciekawe widowisko i może zdarzyć się kilka niespodzianek. Po raz pierwszy taka impreza zagości w Afryce. To coś bardzo specyficznego, m.in inni kibice, którzy także mogą odegrać znaczącą rolę – komentuje Francuz.
Przypomnijmy, że Francja to mistrz globu z przed jedenastu lat. Czy podpiecznym Raymonda Domenecha uda się powtórzyć taki wyczyn? Na jakiekolwiek prognozy zdecydowanie za wcześnie, a przy okazji takich turniejów i tak zazwyczaj nie mają one większego sensu.










