Jak mówi jeden z tytułów opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, „coś się kończy, coś się zaczyna”. W przypadku poznańskiego Lecha można jednak już mówić o pewnym cyklu, w którym każdy etap trwa, powiedzmy, mniej więcej kilka lat.
Wszystko ma swój koniec
Najpierw przecież mieliśmy fuzję, czyli jakby nie było, pierwszą rewolucję, od której zaczęła się konsekwentna gra „Kolejorza” w europejskich pucharach. Jej punktem kulminacyjnym było bez wątpienia mistrzostwo Polski zdobyte pod wodzą Jacka Zielińskiego. Tylko że tak bardzo oczekiwany w Poznaniu „majster” mocno odbił się czkawką, gdyż jak pamiętamy, już wkrótce Lecha dopadł wielki kryzys, potem kompletnie nieudany eksperyment z Bakero i właściwie koniec pewnej części historii.
Wkrótce Lech zaczął budować się od nowa, już pod wodzą Mariusza Rumaka. I młody szkoleniowiec zaczął od początku układać swój zespół po swojemu. Dokonywał transferów, jednocześnie zestawiając bardziej doświadczonych zawodników w składzie z młodzieżą.

To prawda, może piorunujących efektów za czasów obecnego szkoleniowca Śląska nie uświadczyliśmy, wszak pucharów Lech nie zawojował, ale nie ulega wątpliwości, że to właśnie Rumak był jednym z architektów kadry zespołu z Poznania, która już u boku Macieja Skorży zdobyła mistrzostwo Polski. Sukces, który znowu okazał się pocałunkiem śmierci.
Co dalej?
Kończy się zatem kolejny etap w historii drużyny z ulicy Bułgarskiej. I podobnie wygląda na to, że zaczyna się od nowa etap budowy, którą kierować będzie Jan Urban. Nie wiemy jeszcze, jak długo trwającej, ale na pewno rewolucyjnej. Takich bowiem słów używają sami właściciele. Już teraz lista zawodników, którzy mają odejść, wygląda ciekawie. A jeszcze bardziej intrygują potencjalne nazwiska, które media łączą od kilku tygodni z Lechem.

Tylko wiecie, jak to bywa z rewolucją. Czasem może wyjść, a czasem okazać się klapą. Ba, historia często pokazuje, że raczej częściej takie ruchy kończą się katastrofą. A w piłce nie ma miejsca na pomyłki. Nie w Lechu, który zapewne liczy się z głębszym sięgnięciem do portfela. Zerknijmy na kadrę Lecha z rundy wiosennej i przeanalizujmy, kogo dopadnie „wietrzenie szatni”. Przy okazji wymienimy już wszystkie potwierdzone lub potencjalne ruchy transferowe „Kolejorza”.
Kadra Lecha Poznań na koniec rundy wiosennej 2016











