Na szczęście nie sprawdziły się pierwsze prognozy dotyczące kontuzji Macieja Rybusa. Piłkarz Tereka Grozny przeszedł wczoraj badania w Niemczech, po których lekarze orzekli, że obejdzie się bez operacji.

23-latek doznał niedawno urazu stawu skokowego podczas treningu w klubie i z tego powodu nie mógł zagrać w niedawnych meczach reprezentacji Polski z Czarnogórą i Mołdawią. Według pierwszych diagnoz Rybus miał przejść zabieg chirurgiczny, który wyeliminowałby go z gry na cztery miesiące.
Skrzydłowy reprezentacji zdecydował się na jeszcze jedną konsultację. Poleciał do Niemiec. Lekarze mieli dla niego dobrą nowinę – obejdzie się bez skalpela, przerwa również będzie krótsza. Jeśli leczenie przebiegnie zgodnie z planem, Rybus wróci na boisko za dwa miesiące.











