Fiorentina pewnie pokonała Atalantę, wygrywając u siebie 2:0. Dobrą formę zdaję się odzyskiwać również SSC Napoli, które pokonało Bari. W hicie, będącym niejako przedsmakiem emocji derbowych, Genoa CFC zremisowała z Parmą.
Atalanta nie stanowiła dla Fiorentiny poważniejszego zagrożenia. Gospodarze prowadzenie objęli już w 26. minucie, po trafieniu Vargasa. Tuż przed końcem spotkania na 2:0 podwyższył Gilardino. W tym czasie Atalanta grała już w osłabieniu, gdyż w 84. minucie czerwony kartonik ujrzał Jaime Valdes.
Napoli z problemami, ale jednak pokonało Bari. Zwycięski gol padł dopiero w 88. minucie, a jego autorem był Fabio Quagliarella. Napastnik gospodarzy był w ogóle bohaterem tego meczu, gdyż wcześniej zaliczył bramkę i asystę. Goście mieli spore szanse na korzystniejszy wynik, ale sami się tej okazji pozbawili – Parisi i Ranocchia musieli przedwcześnie opuścić boisko za czerwone kartki. Napoli ostatecznie wygrało 3:2.
Najciekawiej zapowiadał się jednak mecz Genui CFC oraz Parmy. Emocji faktycznie nie zabrakło, ale na pewno wynik pozostawia pewien niedosyt. Obydwie drużyny mają bowiem wielkie ambicje gry w europejskich pucharach i liczyły na pełną zdobycz punktową. Niemniej nadal pozostają one w czołówce – Parma jest czwarta, Genoa CFC szósta. Bohaterem gości został Jonathan Biabiany – strzelec obydwu bramek. Dla gości trafiali Palacio i Palladino.










