Lewy obrońca Werderu Brema i reprezentacji Polski, Sebastian Boenisch, musi się poddać kolejnej operacji. Zawodnik, co prawda, kilka dni temu wrócił do treningów po ponad półrocznej przerwie, ale okazało się, że w środę musi przejść kolejny zabieg.

Polski piłkarz pochodzenia niemieckiego jeszcze przez jakiś czas nie wróci na boisko. Kontuzja Boenischa oznacza, że Franciszek Smuda ponownie ma problem z lewą obroną w kadrze. Dla reprezentacji Polski 24-letni gracz rozegrał dwa spotkania. Zadebiutował w niej 4 września 2010 roku w meczu z Ukrainą, później wystąpił jeszcze przeciwko Australii i wkrótce musiał się poddać operacji kolana.
– Syn jest załamany. Długo przechodził rehabilitację i liczył, że rozegra w tym sezonie jeszcze kilka spotkań w Werderze oraz że wróci do reprezentacji. Teraz znów musi walczyć o powrót na boisko. Ile on potrwa? O tym dowiemy się kilka dni po operacji – całą sytuację skomentował ojciec piłkarza, Piotr Boenisch.
Niezwykle zmartwiony tą wiadomością jest selekcjoner naszej reprezentacji. Teraz Smuda ma spory problem.
– Wiadomość ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Bardzo liczyłem na jego powrót. Nie wiem, jak rozwiąże ten problem. Trzeba próbować różnych wariantów – powiedział trener.










