Lech Poznań w minionym sezonie zajął piąte miejsce w ligowej tabeli. Oznacza to, że poznaniacy nie zagrają w europejskich pucharach. „Kolejorz” nie wykorzystał również szansy, jaką był Puchar Polski, ponieważ w finale uległ Legii Warszawa. Czy faktycznie był to stracony sezon dla Lecha? Co spowodowało, że poznaniacy tracili tak dużo punktów? Odpowiedzi na te pytania szukaliśmy u zawodnika wielkopolskiego klubu, Ivana Djurdjevicia.
Tego sezonu chyba nie możecie zaliczyć do najbardziej udanych. Piąte miejsce w lidze i porażka w finale PP oznaczają, że zabraknie Was w europejskich pucharach.
No tak, na pewno nie jesteśmy zadowoleni z tego sezonu. Staraliśmy się do końca walczyć w lidze i w pucharze, ale niestety nie udało nam się, chociaż było naprawdę blisko. Na plus można ocenić mecze w Lidze Europejskiej. Takie spotkania jak te z Manchesterem City czy Juventusem sprawiają, że na stałe trafia się do historii polskiej piłki. Poza tym te pojedynki dały nam bardzo dużo doświadczenia, co zaprocentuje w przyszłości.

Warto również dodać, że każdą drużynę buduje się od obrony, a nasza defensywa w tym sezonie wyglądała całkiem przyzwoicie. Straciliśmy najmniej bramek w całej lidze. Szkoda, że z przodu nie było trochę lepiej, ale tak jak mówię, są dobre podstawy ku temu, by stworzyć silny zespół.
Wspomniał Pan o Lidze Europejskiej. Byliście chyba najbliżej wyeliminowania finalisty tych rozgrywek, Sportingu Braga. Czy to osładza Wam nieco gorycz porażki?
Nie patrzymy na to w ten sposób. Braga to był naprawdę dobry zespół. Faktycznie byliśmy blisko wyeliminowania ich. Przed meczem finałowym dzwonili do mnie dziennikarze z Portugalii, wypytując o zdanie na temat Sportingu. Mówili, że Lech zaprezentował się w meczach z tą drużyną bardzo dobrze i że tylko my oraz Benfica byliśmy w stanie wygrać w pierwszym meczu z Bragą. Także tak jak wspominałem, Liga Europejska to była dla nas świetna przygoda, która dała nam dużo doświadczenia.
Wiele mówiło się o tym, że przez LE nie potraficie odpowiednio skoncentrować się na mecze ligowe. Czy faktycznie był to powód słabszej dyspozycji Lecha w tym sezonie?
Nie sądzę. Proszę zobaczyć, że na wiosnę praktycznie nie graliśmy już w pucharach, a mimo to traciliśmy punkty. Poza tym, Lech jest już doświadczonym klubem jeśli chodzi o grę w pucharach. W ciągu kilku ostatnich sezonów zagraliśmy ponad 20 meczów w rozgrywkach europejskich. Ponadto jesteśmy piłkarzami Lecha i musimy koncentrować się na każdy mecz tak samo. Bycie w tym klubie do czegoś nas zobowiązuje. Gramy dla kibiców i przed nimi odpowiadamy za wyniki, dlatego staramy się zawsze zaprezentować jak najlepiej. Oczywiście mecze w LE wyzwalają odrobinę więcej adrenaliny. Dla wielu piłkarzy szansa zagrania z Manchesterem City czy Juventusem może się już nie powtórzyć, więc mobilizacja jest wyjątkowa, ale nie mogę zgodzić się z opinią, że mecze w lidze były dla nas mniej ważne.














