Bitwa o Rzeszów. Przyzwyczailiśmy się do derbów stolicy Podkarpacia w Fortuna 1. Lidze – towarzyszą nam już dwa lata. To spotkanie o szczególnym charakterze i znaczeniu dla kibiców obu ekip. Nie od dziś wiadomo, że im bliżej południowego krańca Polski, tym temperatura spotkań derbowych jest dużo wyższa.
Z dużo większą dawką optymizmu do starcia derbowego podejdą piłkarze Stali Rzeszów. „Żurawie” mają wyraźny kłopot z wchodzeniem w sezon po długich rozłąkach z ligową piłką. Rzeszowscy kibice bardzo długo czekali na punkty swoich ulubieńców w rundzie jesiennej, a i powrót po zimowej przerwie nie zapowiadał się sielankowo. Seria czterech porażek z rzędu na nowo przybliżyła stalowcom wizję walki o utrzymanie. Od zwycięskiej konfrontacji wszystko jednak układa się coraz lepiej.
Zwycięstwa Stali Rzeszów nie są może przekonujące, to nie jest zespół, który w rundzie wiosennej przypuszcza zmasowane ataki na bramki rywalki. Obecna dyspozycja Stali pozwala jednak na to, by zdobywać trzy punkty z nie tak słabymi rywalami. Pokonała w końcu Motor Lublin, Wisłę Płock oraz Znicz Pruszków, czyli zespoły z czołówki i środkowej strefy tabeli.
Każdy wygrany mecz ma znaczenie, zawsze zdecydowanie lepiej to wygląda pod względem mentalnym. Porażka jest trudniejsza przy przygotowywaniu się do kolejnego meczu. Jeżeli chodzi o nasze ostatnie występy, wygraliśmy ostatnie trzy mecze, ale nie nazwałbym tego jeszcze serią – zadeklarował na przedmeczowej konferencji prasowej Marek Zub, trener Stali Rzeszów.
Thill i Prokić, czyli najmocniejsze punkty Stali
Przy ostatnich zwycięstwach dużą rolę odegrał Sebastien Thill, który w ostatnim czasie jest w znakomitej dyspozycji. Przeciwko Zniczowi Pruszków swoimi podaniami wypracował dwa gole dla Stali. Asystował także Adlerowi przy golu przeciwko Motorowi Lublin. Doskonały przegląd pola. Thill swoją boiskową inteligencją wyróżnia się na tle innych pierwszoligowych graczy i z pewnością Resovia będzie musiała na niego uważać.











