W pierwszym dzisiejszym spotkaniu w ramach 19. kolejki Serie A Bologna bezbramkowo zremisowała z Parmą. Mecz był wyrównany i zakończył się w pełni sprawiedliwym wynikiem.
Już w 2. minucie meczu na odważny strzał zza pola karnego zdecydował się Robert Acquafresca. Piłka jednak nie trafiła nawet w światło bramki, odbiła się bowiem od nóg któregoś z piłkarzy Parmy. Kilka sekund później dobrą wrzutkę Gastona Ramireza rzutu rożnego przechwycił Nicola Pavarini i na tym skończyło się niebezpieczeństwo pod bramką gości. Po niecałym kwadransie gry do głosu doszła Parma, a konkretnie Sebastian Giovinco. Kluczowy gracz przyjezdnych próbował swoich sił, ale na posterunku był dobrze spisujący się dzisiejszego wczesnego popołudnia Gillet.
W pierwszej połowie próbował jeszcze Sergio Floccari, ale i on, a właściwie jego strzał, został zablokowany. W 28. minucie powinno być 1:0 dla Bologny. Wzorcowo wyprowadzony kontratak i perfekcyjną wrzutkę Ramireza zmarnował Di Vaio, który uderzył wprost w bramkarza Parmy, robiąc z niego bohatera. W pierwszej połowie to był koniec emocji. Bramki nie zobaczyliśmy, ale ofensywna gra obu drużyn była dobrym prognostykiem przed drugą częścią meczu.
Zaczęła się ona od brutalnego faulu Gianluki Musacci na Marco Di Vaio. Ku wściekłości kibiców na trybunach, Musacci otrzymał za to bezpardonowe zagranie tylko żółtą kartkę. Pierwszą dobrą okazję w drugiej odsłonie gry stworzyła sobie Parma. Centymetrów zabrakło, aby ładne zagranie Cristiana Zaccardo trafiło pod nogi Giovinco, a wtedy, to wiadomo… Na niespełna pół godziny gry do końca dobrze dośrodkowała „Atomowa Mrówka”, ale strzał przewrotką Sergio Floccariego nie trafił nawet w światło bramki.
Do końca drugiej połowy mecz zdecydowanie się wyrównał. Wprawdzie frontalnych ataków i zmasowanych strzałów nie oglądaliśmy, ale swoje sytuacje do zdobycia bramki mieli Floccari i Giovinco po stronie Parmy i przede wszystkim Di Vaio w szeregach gospodarzy. Ten ostatni jednak nie zdołał nawet oddać strzału, bo sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Drużyny reprezentujące region Emilia-Romania nie potrafiły przełamać defensywy rywali i zdobyły po punkcie. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem i jest to sprawiedliwy rezultat, chociaż naprawdę szkoda, że nie oglądaliśmy dzisiaj bramek na stadionie w Bolonii.










