Michał Pazdan zostanie nowym zawodnikiem Legii Warszawa. Po pozytywnym przejściu testów medycznych podpisze z warszawskim klubem trzy- lub czteroletni kontrakt.
Michał Pazdan ma za sobą najlepszy sezon w karierze. Był ostoją i liderem Jagiellonii, która stała się objawieniem całych rozgrywek, a sam zawodnik został wybrany na najlepszego obrońcę całej ligi. To wszystko spowodowało, że o piłkarzu z Białegostoku zrobiło się głośno. Jego dobrą formę zauważył także Adam Nawałka, który właśnie jego wybrał na zastępcę Kamila Glika podczas meczu naszej reprezentacji z Gruzją.
Dobra forma Pazdana sprawiła, że zaczęły się nim interesować różne kluby. Był on pod ścisłą obserwacją zarówno polskich, jak i zagranicznych skautów. O tym, że Pazdan negocjuje z Legią, świadczy wpis prezesa warszawskiego klubu, Bogusława Leśnodorskiego, który pochwalił się, że właśnie wrócił z Białegostoku.
Legia musiała stoczyć walkę o reprezentanta Polski, ponieważ interesowały się nim także kluby z Bundesligi, m.in. Schalke czy HSV Hamburg. Pazdan zdecydował jednak, że pozostanie w Polsce i podpisze kontrakt z Legią. Warszawski klub ma zapłacić za niego około 700 tysięcy euro. Warto zadać sobie pytanie, czy reprezentant Polski podjął słuszną decyzję.
Już śpieszę z odpowiedzią. Moim zdaniem odpowiedź brzmi: tak! Przejście do klubu z Bundesligi wiązałoby się z tym, że zapewne sezon rozpocząłby na ławce rezerwowych. Wszyscy dobrze wiemy, jaka jest różnica poziomu pomiędzy naszą ekstraklasą a w Bundesligą. Tam nikt nie patrzyłby na to, że Pazdan był najlepszym obrońcą ekstraklasy, tylko od początku musiałby na swoje miejsce w składzie solidnie zapracować. Nie twierdzę, że Polak nie poradziłby sobie na niemieckich boiskach, ale pewne jest to, że potrzebowałby czasu na przestawienie i zaaklimatyzowanie się w nowym klubie.
Pazdan tego czasu po prostu nie ma. Jest teraz na topie i tylko regularna gra pozwoli mu utrzymać dobry poziom. W Legii na taką grę raczej może liczyć, ponieważ warszawski klub dysponuje w tym momencie tylko dwoma środkowymi obrońcami, a są nimi Jakub Rzeźniczak i Igor Lewczuk. Ten pierwszy ma w Legii niepodważalną pozycję, a Pazdan mógłby z nim stworzyć duet najlepszych środkowych obrońców w lidze. Gra w Legii daje także możliwość pokazania się w Europie. Jeżeli utrzyma on dobrą i stałą formę, to być może za rok czy dwa zdecyduje się na wyjazd za granicę, bo zainteresowanych jego osobą klubów na pewno nie zabraknie.











