Zimowe mercato coraz bliżej, w związku z tym nie dziwi fakt, że dyrektorzy sportowi na Półwyspie Apenińskim rozglądają się za wzmocnieniami do swoich drużyn. Na celowniku Interu Mediolan znalazł się obrońca Vasco Da Gama – Dede.
Sam zawodnik do całego szumu odnośnie do ewentualnej przeprowadzki do Europy podchodzi z dystansem. – Otrzymałem oferty od Benfiki i klubu z Korei Południowej, ale Vasco nie chciało mnie puścić. Ja chcę zostać tutaj do mistrzostw świata 2014 i mam nadzieję, że Vasco nie zrobi ze mną tego, co zrobił Santos z Neymarem – skwitował 23-letni zawodnik.
Krytycznie na temat piłkarza wypowiada się natomiast specjalista od rynku południowoamerykańskiego – Sabatino Durante. – Nie podoba mi się gra Dede. Nawet środkowy obrońca musi posiadać pewne walory ofensywne, jednak on popełnia przy tym zbyt wiele błędów w obronie. Jest z rocznika 1988 i wciąż może poprawiać swoją grę, aczkolwiek nie sądzę, aby pasował do calcio – powiedział agent FIFA.










