Nowy szkoleniowiec Udinese, Gianni De Biasi, zachowuje sporo wiary i entuzjazmu przed swoim debiutem na ławce trenerskiej klubu z północy Włoch.
Czołówka mocno odskoczyła zespołowi Udinese, któremu bliżej obecnie do strefy spadkowej, aniżeli do zapowiadanego miejsca, gwarantującego grę w europejskich pucharach. Po dwóch i pół roku pracy z „Zebrami” zwolniono Pasquale’a Marino, a na jego miejsce zatrudniono Gianniego De Biasi, byłego szkoleniowca Torino.

Nowy trener twierdzi, że nie jest jeszcze za późno na nadgonienie czołówki. Jednocześnie zaznacza, że zespół czeka sporo pracy:
– Musimy pracować jak najmocniej, aby odzyskać dawny wigor i entuzjazm – powiedział włoskim mediom De Biasi.
– Piłkarze zdają sobie sprawę, że mogą grać lepiej, a obecna pozycja w tabeli nie odzwierciedla prawdziwej siły zespołu. Wierzę, że nadal jest czas, by nadrobić dystans i dogonić najlepsze zespoły.











