Chwilę po sobotnim meczu z Motorem w Gdyni, zamiast cieszyć się ze zwycięstwa i z bezpiecznej pozycji w tabeli, zaczęto martwić się o to, czy trener i dyrektor sportowy zaraz nie opuszczą klubu. Wszystko wskazywało na to, że było to ostatnie spotkanie, w którym Dawid Szwarga prowadził Arkę. Mówiło się, że 35-latek poróżnił się z władzami klubu w kwestii budowania i rozwoju drużyny. Zresztą sam zainteresowany na pomeczowej konferencji dał do zrozumienia, że tylko i wyłącznie pracą sztabu szkoleniowego gdynianie nie utrzymają się w ekstraklasie. Nastąpił jednak zwrot akcji i znad morza płynie przekaz, że zarówno trener, jak i dyrektor sportowy nie odejdą z Arki. Prezes Pertkiewicz miał spotkać się z Dawidem Szwargą oraz Veljko Nikitoviciem i przekonać ich do dalszej pracy w Gdyni. Arka zakończyła już granie w 2025 roku i jest pewna tego, że zimową przerwę spędzi nad strefą spadkową.
Dawid Szwarga jednak zostaje w Arce
Ocena Dawida Szwargi przez kibiców Arki to istna sinusoida. Po każdej wyjazdowej porażce „Żółto-niebieskich” ich sympatycy chcieli zwolnienia trenera. Domowe zwycięstwa i naprawdę dobra postawa dawały jednak nadzieję, że ten projekt ma sens. Kiedy po ostatnim meczu z Motorem było niemal pewne, że Dawida Szwargi na ławce arkowców więcej nie zobaczymy, to w Gdyni wiele osób zrozumiało, że dla Arki obecnie nie ma lepszej opcji niż 35-latek. Dlaczego jednak w ogóle pojawił się temat jego ewentualnego odejścia? Najprawdopodobniej chodziło o to, że szkoleniowiec miał inną wizję budowy zespołu niż jego przełożeni. Wojciech Pertkiewicz, czyli prezes Arki, mówi jednak, że powodem były sprawy osobiste Dawida Szwargi. Ale musiało być coś na rzeczy, co sam trener dał do zrozumienia na pomeczowej konferencji.
Nie jest tajemnicą, że Wojciech Pertkiewicz nie jest rozrzutny i raczej rzadko wydaje duże kwoty na piłkarzy. Trener Szwarga nie krył się z tym, że oczekuje większego wsparcia i inwestycji w drużynę. Trudno się dziwić, ponieważ Arka rzeczywiście kadrowo wypada dość blado na tle reszty ligi. Na ten moment za sterami „Żółto-niebieskich” wciąż ma stać duet Dawid Szwarga i Veljko Nikitović. Dla gdyńskich kibiców jest to raczej spora ulga i spokój, że kontynuacja tego projektu może być pozytywna. Trudno wskazać obecnie lepszego trenera dla Arki niż Dawid Szwarga, który jest w Gdyni nadzieją na rozwój całego klubu.
Veljko Nikitović także ma pozostać w Gdyni
Już jakiś czas temu chodziły głosy o tym, że dyrektor sportowy Arki Veljko Nikitović z końcem rundy jesiennej ma opuścić Gdynię. Mówiło się o potencjalnym dołączeniu Serba w szeregi Motoru Lublin. Z klubu ze stolicy Lubelszczyzny ma bowiem odejść Paweł Golański, który jest obecnym dyrektorem sportowym Motoru. Jak jednak słyszymy, wraz z Dawidem Szwargą swoją pracę w Arce ma kontynuować także Veljko Nikitović. Dla arkowców jest to dobra wiadomość, bo trudno byłoby o udane transfery zimą bez dyrektora sportowego. A te są w Gdyni bardzo potrzebne, o czym mówią wszyscy związani z nadmorskim klubem. Najświeższe informacje są takie, że z „Żółto-niebieskimi” w zimowym okienku może pożegnać się trzech zawodników. Mówi się także o trzech lub czterech piłkarzach, którzy mają wzmocnić kadrę Arki.











