Po wczorajszym remisie Liverpoolu z Norwich City na Luisa Suareza wylała się prawdziwa fala krytyki. W obronie swojego napastnika stanął szkoleniowiec „The Reds”, Kenny Dalglish.
Po niedawnym meczu z Manchesterem United trener „Czerwonych Diabłów”, sir Alex Ferguson, oskarżył Urugwajczyka o nurkowanie. W sobotę wieczorem ponownie mogliśmy oglądać popis umiejętności aktorskich snajpera, zwłaszcza kiedy upadł na murawę w starciu z Marcem Tierneyem.

– Moim zdaniem, problemem są ludzie, którzy pytają o integralność Suareza. To ich spójność stoi pod znakiem zapytania, nie jego. Na boisku jest znakomitym piłkarzem. Mamy do niego pełne zaufanie.
– Uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Do pewnego momentu graliśmy bardzo dobrze, stwarzaliśmy sobie wiele okazji. Jednak kiedy prowadzisz tylko jedną bramką, zachęcasz przeciwnika do ataków. To wisiało nad nami. Kiedy nie zamieniasz okazji na gole, dajesz szansę rywalowi. Oni ją wykorzystali.











