O nich będzie głośno: może być tak dobry, jak tylko chce


Dael Fry – mistrz Europy i świata na listach życzeń czołowych klubów Premier League

3 maja 2019 O nich będzie głośno: może być tak dobry, jak tylko chce
www.clubcall.com

Od kilku sezonów kluby Championship stały się istnym źródłem dostarczającym młodych utalentowanych angielskich zawodników. Graczy z olbrzymim potencjałem i dysponujących już sporymi umiejętnościami. Dlatego kluby Premier League coraz chętniej sondują zaplecze angielskiej ekstraklasy, szukając największych perełek. Jedną z nich jest Dael Fry, którego rozwój śledzą czołowe kluby kraju.


Udostępnij na Udostępnij na

Angielski futbol młodzieżowy przeżywa tłuste lata. Reprezentacje „Sons of Albion” od niemal dekady odnoszą sukcesy, a olbrzymia w tym zasługa klubów z zaplecza Premier League. W zespołach rywalizujących w Championship w niespotykanym dotąd stopniu obrodziło utalentowanymi angielskimi graczami. Od kilku lat zdecydowana większość najbardziej obiecujących młodych zawodników trafia do klubów Premier League. Transfery do zespołów z wyższej klasy rozgrywkowej graczy z największym potencjałem stały się normą. Szlakiem przetartym ostatnio przez m.in. Jamesa Maddisona czy Davida Brooksa latem powinien podążyć Dael Fry. Diament z Riverside Stadium, który mimo zaledwie dwudziestu jeden lat ma w dorobku złote medale młodzieżowych mistrzostw Europy oraz świata.

Niezwykłe tempo rozwoju

Trenując w jednym z lokalnych juniorskich zespołów, zaledwie siedmioletni Dael Fry został zauważony przez skautów Middlesbrough FC. Zawodnik urodzony niecałe dwie mile od Riverside Stadium na tyle spodobał się przedstawicielom „Boro”, że otrzymał szansę dołączenia do klubowej akademii. W kolejnych latach potwierdził, że drzemie w nim olbrzymi potencjał. Talent Daela Frya rozwijał się w zawrotnym tempie, dzięki czemu Anglik szybko pokonywał kolejne szczeble w akademii Middlesbrough FC, najczęściej rywalizując ze starszymi zawodnikami.

Postępy, jakie czynił, zostały docenione przez selekcjonera kadry U-17 „Sons of Albion”, Johna Peacocka. Już pod koniec stycznia 2014 roku Dael Fry otrzymał szansę debiutu w narodowym zespole. Niespełna cztery miesiące później znalazł się w kadrze na mistrzostwa Europy U-17 rozgrywane na Malcie. Zawodnik „Boro” wystąpił w zaledwie dwóch spotkaniach, lecz turniej opuszczał ze złotym medalem na szyi. Po sukcesie w kadrze kariera Daela Frya nabrała jeszcze większego tempa.

Wzór do naśladowania

W sezonie 2014/2015 Anglik został włączony do drużyny rezerw Middlesbrough FC, by zaledwie rok później awansować do kadry pierwszego zespołu. Szansę debiutu w Championship Dael Fry otrzymał już w pierwszej kolejce kampanii 2015/2016. W spotkaniu przeciwko Preston North End podopieczny Aitora Karanki zachwycił, zgarniając nagrodę zawodnika meczu. Mimo wyróżnienia w kolejnych miesiącach Dael Fry występował głównie w zespole rezerw. Na boiska Championship powrócił dopiero w lutym 2016 roku, ponownie imponując na poziomie zaplecza angielskiej ekstraklasy. Tym samym potwierdził, że jest jednym z najbardziej obiecujących młodych angielskich środkowych defensorów.

To nic zaskakującego. Jeśli jakikolwiek młody gracz szuka wzoru do naśladowania, to Dael Fry jest zdecydowanie tym zawodnikiem. Od najmłodszych lat wykazywał się zaangażowaniem, zawsze [zaczynał] trenować czterdzieści pięć minut przed pozostałymi (…). Myśli o piłce nożnej, zawsze trenuje perfekcyjnie, jego postawa jest zawsze idealna – charakteryzował podopiecznego w rozmowie z Teesside Live w marcu 2016 roku menedżer „Boro” U-21, Paul Jenkins.

Cała kampania 2015/2016 okazała się sukcesem zarówno Middlesbrough FC, jak i samego zawodnika. Zespół Aitora Karanki awansował do Premier League, a Dael Fry otrzymał propozycję podpisania pięcioletniej umowy z klubem z Riverside Stadium. Promocja „Boro” znacznie zmniejszyła jednak szanse na regularną grę Daela Frya. Rywalizacja o utrzymanie w Premier League zmusiła szkoleniowca do stawiania na bardziej doświadczonych defensorów. Dla młodego Anglika brakowało miejsca, dlatego gracz chętnie skorzystał z kilkumiesięcznego wypożyczenia do Rotherham United rywalizującego w Championship.

Na New York Stadium w końcu mógł liczyć na regularne występy, co przyniosło efekty w postaci powołania na mistrzostwa świata U-20. Podczas turnieju rozgrywanego w Korei Południowej defensor wystąpił w trzech spotkaniach, przyczyniając się do ostatecznego triumfu „Sons of Albion”. Sukces i dobra dyspozycja podczas azjatyckiego mundialu sprawiły, że rozwój zawodnika zaczęły śledzić kluby angielskiej ekstraklasy. Sprzedaż niezwykle utalentowanego defensora wykluczyły jednak władze Middlesbrough FC. Klub z Riverside Stadium po degradacji z Premier League szykował się do walki o powrót do angielskiej ekstraklasy. Dael Fry przez sztab szkoleniowy „Boro” był postrzegany jako ważny element nowego zespołu Middlesbrough FC.

Uczeń Woodgate’a

Zgodnie z przewidywaniami młody Anglik w sezonie 2017/2018 znacznie częściej pojawiał się w podstawowej jedenastce. Pozycja zawodnika w zespole uległa jednak znacznemu osłabieniu po zmianie szkoleniowca. Nowy menedżer „Boro” Tony Pulis stawiał na żelazny duet środkowych defensorów Ben Gibson – Daniel Ayala. Dael Fry plasował się dopiero na trzecim miejscu w hierarchii centralnych obrońców. Przedstawiciele Middlesbrough FC doceniali jednak niezwykłe tempo rozwoju Anglika, czego efektem była propozycja kolejnej długoterminowej umowy. Parafowanie nowego kontraktu było pierwszym krokiem gracza do zostania filarem „Boro”. Latem klub opuścił Ben Gibson, co umożliwiło młodemu defensorowi zadomowienie się w podstawowym składzie drużyny Tony’go Pulisa.

– Gra z tak doświadczonymi obrońcami jak Daniel Ayala, Aden Flint i George Friend może mi tylko pomóc. Otaczają mnie niesamowici ludzie i muszę pokazać, że należę do tego zespołu. Praca z takim trenerem jak Jonathan Woodgate, z którym mogę porozmawiać, kiedy chcę, to coś niezwykłego. Zawsze zadaję mu pytania i zawsze robimy dodatkowe sesje indywidualne. Na przykład pracowaliśmy po treningu nad moją grą głową – co jak sądzę, znacznie się poprawiło w tym sezonie. Będę ciężko pracował nad moją grą, jednocześnie korzystając z jego rad, i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zbliżyć do poziomu, jaki [Jonathan Woodgate – przyp. red.] prezentował podczas swojej kariery – mówił na początku bieżącego sezonu w rozmowie z „The Sun” Dael Fry.

Wspólna praca po treningach sprawiła, że w brytyjskich mediach Dael Fry coraz częściej jest porównywany do Jonathana Woodgate’a. Szczególnie że w bieżącym sezonie mimo zaledwie dwudziestu jeden lat defensor imponuje spokojem i skutecznością w destrukcji. Na jedną kolejkę przed końcem sezonu Middlesbrough FC plasuje się na drugim miejscu pod względem najmniejszej liczby straconych bramek.

Czas na Premier League?

W bieżącej kampanii Dael Fry udowadnia, że jest jednym z najbardziej utalentowanych angielskich defensorów młodego pokolenia. Niesamowite tempo rozwoju oraz już wysokie umiejętności w grze obronnej doceniają eksperci, kibice oraz szkoleniowiec „Boro”, Tony Pulis.

Jest bardzo utalentowanym chłopcem. Jego postawa jest fantastyczna. (…) Dael może być tak dobry, jak tylko chce. Jest szybki, ma dwie świetne ułożone stopy. Świetne też biega i technicznie jest bardzo, bardzo dobrym graczem. Jeśli będziemy się nim właściwie opiekować, będzie miał tutaj przyszłość – chwalił podopiecznego w listopadzie poprzedniego roku w rozmowie z Teesside Live menedżer Middlesbrough FC.

Dael może być tak dobry, jak tylko chce. Tony Pulis

Wiele jednak wskazuje na to, że w kolejnym sezonie Dael Fry nie będzie już zawodnikiem „Boro”. Mimo iż Middlesbrough FC nadal ma szanse na grę w barażach o awans, to defensorem zainteresowane są czołowe kluby Premier League. Transfer wydaje się tylko kwestią czasu, dzięki czemu kolejny brylant z Championship trafi do angielskiej ekstraklasy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski