O ile lubię dużo mówić o futbolu, o tyle jeśli ktoś zadałby mi z marszu pytanie o Fiorentinę, musiałbym się długo zastanawiać. „Viola” jest uwielbianym przeze mnie klubem, który od paru lat rysuje mi się w głowie jako niewyraźny kształt za mgłą. Mimo wszystko z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że z włoskich klubów reprezentuje dużo bardziej zorganizowany futbol niż chociażby Juventus.
Ostatnie dziesięć spotkań włoskiej Serie A w wykonaniu podopiecznych Vincenzo Montelli to prawdziwa sinusoida z jednym wnioskiem: jest przeciętnie. Pięć zwycięstw, cztery remisy oraz porażka, z kompletu oczek „Viola” musi zadowolić się zdobyczą dziewiętnastu punktów. I choć w lidze Stadio Artemio Franchi został ostatnio „zdobyty” w listopadzie 2014 roku po jednobramkowej porażce z Napoli, kibice „Gigliati” z pewnością liczą na powrót swojego zespołu do czołówki. Nie ma co prawda powodów do paniki, jednak świadomość potencjału, który drzemie w Fiorentinie, prosi o jego uwolnienie, nawet jeśli jest to niemożliwe z powodu przesilenia terminarzu. Charakterystyczną dla zespołu z Florencji cechą jest uniwersalność składu. Stanowi to pewnego rodzaju przewagę nad rywalami, z którymi muszą mierzyć się w tym sezonie aż na trzech frontach. My oprzemy się jednak na lidze włoskiej.
Pozycyjne zestawienie kadry „Violi” pozwala Montelli na bardzo płynny wybór pomiędzy ustawieniem 4 – 3 – 3, a 3 – 5 – 2, przede wszystkim dzięki uniwersalności linii defensywnej oraz pomocnikom mającym bardzo wysoki „work rate” zarówno w defensywie, jak i w ataku. I właśnie ustawienie z czterema defensorami szczególnie służy „Fioletowym”, proszę zauważyć na grafice załączonej poniżej, w jaki sposób piłkarze Fiorentiny ograniczają pole gry przeciwnikom:
http://i58.tinypic.com/2wgvgw5.jpg
Zmniejszanie pola jest bardzo istotnym aspektem w grze obronnej, ogranicza to rywalom liczbę wariantów na rozgrywanie i utrzymywanie się przy piłce. Fiorentina broni jako zespół z dobrą organizacją oraz determinacją. Piłkarze nie są pasywni i przemieszczają się w celu dezorientacji przeciwnika, w związku z czym to przeciwnik gra tak, jak chce „Viola”, a nie – „Viola” broni tak, jak gra przeciwnik.
Jak możemy z kolei zaobserwować na przykładzie ostatniego spotkania przeciwko Udinese, formacja z trzema defensorami i pasywnym w defensywie Joaquinem analogicznie nie daje najlepszych rezultatów. Kosztowało to zatem Fiorentinę dwa punkty. Przyczyna: brak krycia i identyfikacji zagrożenia we własnym polu karnym oraz „asystowanie” przeciwnikowi przez dwóch kolegów:
http://i62.tinypic.com/2yulsfk.jpg
Najsilniejszym atutem „Violi” jest za to, jak i we wcześniejszych sezonach, bardzo inteligentne operowanie piłką. Przy średnim posiadaniu futbolówki na poziomie 58 procent „Gigliati” wymieniają między sobą futbolówkę około 500 razy na mecz, tym samym oddając regularnie aż 16 strzałów. I nawet jeśli w zespole brak wyraźnego lidera pod kątem największego udziału w statystykach, nie jest to jak w przypadku Liverpoolu powód do zmartwień. Świadczy bowiem o świetnym kolektywie całej drużyny. W akapicie powyżej przypisałem większość zasług linii pomocy, która niezależnie od wystawianych w niej zawodników zawsze potrafi znaleźć złoty środek dla dyrygowania grą. Świetne połączenie linii ofensywnej z obroną to przede wszystkim zasługa dobrej komunikacji i współpracy pomocników „Violi”. Są to jednostki inteligentne, dysponujące dobrym przeglądem pola, wyszkoleniem techniczno-taktycznym z zakresu prowadzenia piłki, podania, umiejscowienia w strefie oraz wsparcia, w związku z czym „Gigliati” notują stosunkowo niewiele strat czy niecelnych podań. Vincenzo Montella dysponuje szerokim wachlarzem zawodników na równym, wysokim poziomie, w zestawieniu:











