Rok temu chwalony za ofensywną, miłą dla oka grę. Dziś na przedostatnim miejscu w strefie spadkowej, z czterema punktami przewagi nad ostatnią drużyną w tabeli. Górnik Zabrze nie zachwyca już tam samo jak w zeszłym sezonie. Podopieczni Marcina Brosza przeżywają w tym sezonie kryzys. Czy posada obecnego szkoleniowca „Górników” może być zagrożona?
Szesnaście punktów, na co złożyły się trzy zwycięstwa oraz siedem remisów – tylko tyle udało się uzbierać Górnikowi w tym sezonie, ponadto Górnik Zabrze musiał osiem razy schodzić z boiska na tarczy. Rok temu zabrzanie zdobywali bardzo dużo goli, za co byli chwaleni. Zdarzało im się również zaprzepaścić trzy bramkowe prowadzenie, tak jak na przykład w meczu z Jagiellonią. Wówczas zdobywali dużo goli, ale również niemałą ich liczbę tracili. Niestety na chwilę obecną ich bilans bramkowy to 22 bramki strzelone i dziesięć więcej straconych.
Nie od dziś wiadomo, że drugi sezon beniaminków jest bardzo trudny. Rok temu byli ogromną rewelacją ligi, dzisiaj są jednymi z kandydatów do spadku. Niemała rola w tym Marcina Brosza, który z uporem maniaka stawia na młodzież, która ewidentnie nie może sobie poradzić z presją. Czy Brosz nauczył się za granicą, że trzeba mieć własny styl, nawet kosztem krytyki z każdej strony?
Nauka na Anfiled i na Bernabeu
Mało kto zna pewną ciekawostkę na temat Marcina Brosza. Z pewnością ci, którzy są bliżej Górnika, historię tą znają już jakiś czas. Jednakże, ci mniej znający sylwetkę obecnego szkoleniowca drużyny z Zabrza mogą się delikatnie zdziwić. Okazuje się, że trener Górnika miał okazję uczyć się od najlepszych.
Mianowicie Marcin Brosz miał okazję uczyć się swojego obecnego fachu w Liverpoolu, pod okiem samego Rafaela Beniteza oraz Jose Mourinho podczas pobytu Portugalczyka w stolicy Hiszpanii. Obie wizyty w jednych z największych klubach piłkarskich na świecie były możliwe za sprawą znajomości Brosza z Jerzym Dudkiem, z którym w przeszłości występował w Concordii Knurów.
Jak sam szkoleniowiec przyznał nauka na Anfield oraz na Santiago Bernabeu nie poszła na marne – Od każdego chciałem się czegoś nauczyć, ale musiałem pamiętać, że pracuję w Polsce, w polskich klubach ze wszystkimi tego faktu uwarunkowaniami. Ostatecznie i tak każdy trener wypracowuje swój styl oparty o własne doświadczenie – mówił rok temu na łamach Przeglądu Sportowego Marcin Brosz.
Ostatecznie Polak miał okazję obok stażu w Liverpoolu i Realu Madryt zaliczyć również udany pobyt w Borussii Dortmund u boku Jurgena Kloppa. To pokazuje, że trenerzy w Polsce mają szansę rozwoju również poza granicami naszego kraju. Ponadto Brosz zagranicą mógł również pracować nad swoim stylem, który stosuje dzisiaj w Górniku. Co to za styl? Oczywiście stawianie na młodych.
Wczoraj super, dzisiaj tragedia
Niestety nie można żyć ciągle przeszłością. Ilekroć mówiło się o przygotowaniach Górnika do nowego sezonu, słychać było głosy, że Górnik mimo świetnego zeszłego sezonu, ten nowy, może zacząć nieco gorzej. A z pewnością, nie będzie tak kolorowo. Niestety, większość niezbyt dobrych opinii, ma dzisiaj swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.











