W piątek w Szczecinie miejscowa Pogoń podejmie Koronę Kielce. Dla podopiecznych Dariusza Wdowczyka mecz jest bardzo ważny, ponieważ walczą oni o utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie.

Pogoń Szczecin jest tegorocznym beniaminkiem T-Mobile Ekstraklasy. Korona gra w niej od lat. Trzeba jednak przyznać, że obie drużyny tego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Większe powody do strachu mają „Portowcy”, którzy są tylko cztery punkty nad Podbeskidziem. Jeśli podopieczni Dariusza Wdowczyka nie zaczną zdobywać punktów, całkiem możliwe, że powrócą do I ligi.
Obie drużyny w tym sezonie spotkały się 27 października 2012 roku w Kielcach. Na prowadzenie wyszli jeszcze w pierwszej połowie goście po golu Emila Nolla. Jednak druga połowa należała już do ekipy Ojrzyńskiego, która po golach Artura Lenartowskiego i Macieja Korzyma dopisała sobie do tabeli komplet punktów.

Szczecińska Pogoń w rundzie wiosennej rozegrała osiem meczów. W żadnym z nich nie udało się jej wygrać. Rundę „Portowcy” zaczęli bardzo nieciekawie od porażki z Zagłębiem 0:3. Później przegrywali jeszcze kolejno z Piastem Gliwice, Wisłą Kraków, Lechem Poznań i Jagiellonią Białystok. Ostatni mecz Pogoni również zakończył się jej porażką 1:3 z warszawską Legią. W rundzie wiosennej Pogoń zdobyła tylko dwa punkty, remisując z Lechią Gdańsk i Widzewem Łódź. Jak widać, beniaminek jest na dobrej drodze, aby powrócić do zaplecza ekstraklasy. Chyba że przełamie się w meczu z Koroną.
A łatwo nie będzie. „Złocisto-krwiści” praktycznie zapewnili już sobie utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie, całkiem nieźle grając w rundzie wiosennej. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego rozpoczęli ją znakomicie, ogrywając mistrza jesieni Legię Warszawa 3:2. Później było już w kratkę, ale Korona regularnie pięła się do góry w tabeli. W tej rundzie pokonała już oprócz Legii Ruch Chorzów, PGE GKS Bełchatów oraz Górnika Zabrze. Obecnie Korona zajmuje dziewiąte miejsce z 30 punktami na koncie.












