Drużyna Madagaskaru to z pewnością jedna z największych niespodzianek turnieju. Nikt nie stawiał na ten zespół w tegorocznych rozgrywkach Pucharu Narodów Afryki. Tymczasem wywalczyli oni awans do fazy pucharowej, wychodząc z pierwszego miejsca w grupie.
Madagaskar, kraj rolniczy, będący potentatem eksportującym wanilię, kawę, banany, trzcinę cukrową czy bataty dotychczas nie kojarzył się z piłką nożną. Od momentu powstania federacji piłkarskiej w tym kraju – 1962 rok, reprezentacja nie awansowała na ważną imprezę rangi mistrzowskiej. Aż do 2019, kiedy udało im się zakwalifikować do Pucharu Narodów Afryki. Mało kto przed rozpoczęciem turnieju dawał im szansę na awans z grupy. Jednak aktualnie drużyna Nicolasa Dupiousa wyrasta na największą rewelację PNA.
Styl gry
Przede wszystkim widać w tym zespole drużynę. Widać to, jak bardzo się wspierają i motywują podczas meczu. Jak żywiołowo celebrują każdą bramkę. Nie kreują zbyt dużo okazji, ale potrafią również skutecznie się bronić. Zdecydowanie bardziej skupiają się na wykorzystywaniu błędów przeciwnika czy szukaniu swoich szans przy stałych fragmentach gry. Są niezwykle zdyscyplinowani, ich boiskowych poczynań nie charakteryzuje chaos. Znakomicie ustawiają się przy dośrodkowaniach i atakach z bocznych sektorów boiska rywali. Rzadko można to powiedzieć o drużynach z Afryki, ale charakteryzuje ich „piłkarski spryt”. Są cierpliwi, nie podpalają się, czekają na swoją szansę. Jak zdobywają gole? Trzy z pięciu to stałe fragmenty gry (dwie bramki z rzutu wolnego i jedna z rzutu rożnego).
Rywal w kolejnej fazie
Dzisiejszym rywalem Madagaskaru w rozgrywkach Pucharu Narodów Afryki jest Demokratyczna Republika Konga. W rankingu FIFA znajduje się ona o 59 lokat wyżej. W tegorocznych rozgrywkach prezentuje bardzo przeciętny poziom. Awans zapewniła sobie jedynie dzięki efektownej wygranej 4:0 nad Zimbabwe. Wcześniej zanotowała dwie porażki – 0:2 z Egiptem i Ugandą. Mimo to bukmacherzy stawiają ich w roli faworyta w pojedynku z mniej doświadczonym zespołem Madagaskaru.
Czołowi zawodnicy
O zawodnikach Madagaskaru nie wiemy za wiele. Najbardziej wartościowym graczem jest 23-letni Marco Ilaimahitra. Jego cena rynkowa jest stosunkowo niewielka, bo wynosi jedynie 2,3 mln euro (zawodnik RC Sporting Charlerori – 10. drużyna w Belgii). Dodatkowo zdobył on zdaje się kluczowego dla przebiegu i rozwoju całego zespołu gola w wygranym meczu z Burundi (1:0). Piłkarz ten stanowi najbardziej kreatywne ogniwo drużyny.
Ale tego gracza, jak i całą linię pomocy wyróżnia przede wszystkim wybieganie i walka o piłkę w środkowej strefie boiska. Pod tym względem należy szczególnie wyróżnić Aniceta Abela. Środkowego pomocnika o walorach defensywnych, który przecina, odbudowuje strefy między zawodnikami, łączy defensywę z ofensywą. Reszta drużyny to w większości zawodnicy ligi francuskiej (13). Dwoćh graczy zostało powołanych z półamatorskiej rodzimej ligi na Madagaskarze.











