Przed nami 9. kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. Pierwsze dwa spotkania rozegrane zostaną w piątek, następne cztery w sobotę, a ostatnie mecze kolejki w niedzielę. Liderem rozgrywek jest krakowska Wisła. Czy uda się jej utrzymać prowadzenie w tabeli, przekonamy się już w najbliższą sobotę.
Już w piątek dojdzie do pierwszej elektryzującej kibiców konfrontacji. Na stadionie Cracovii „Pasy” podejmą warszawską. Polonię. Na zwycięstwie w tym meczu zapewne najbardziej zależy szkoleniowcowi pierwszych mistrzów Polski. Piłkarze Stefana Majewskiego w tym sezonie prezentują się zdecydowanie poniżej oczekiwań. W ośmiu spotkaniach zgromadzili zaledwie pięć punktów, odnosząc zaledwie jedno zwycięstwo, co spowodowało, że stołek trenera Majewskiego jest wyjątkowo gorący. Przed utratą pracy uchronić go może tylko wygrana i to najlepiej z klasowym przeciwnikiem, do których można zaliczyć Polonię. Zawodnicy Jacka Zielińskiego spisują się nadspodziewanie dobrze. Kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa i mają wielką ochotę na utarcie nosa faworyzowanym Wiśle, Legii i Lechowi. Poza tym mają w swoim składzie Filipa Ivanovskiego, który wreszcie się odblokował i zaczął seryjnie zdobywać gole. Jeśli Macedończykowi i spółce uda się pogrążyć Cracovię, kibice „Pasów” zażądają głowy szkoleniowca swojej drużyny.
Inny warszawski zespół, Legia po raz kolejny weźmie udział w „świętej wojnie”, bo takim mianem powinno się określać pojedynki „Wojskowych” z zespołami z Łodzi. W sobotę podopieczni Jana Urbana zmierzą się na Alei Unii z Łódzkim Klubem Sportowym. Forma wicemistrzów Polski nie jest przekonująca, ale wygrywają, zdobywają kolejne punkty i to oni będą faworytami w tym starciu. Ekipa ŁKS-u jest na przeciwległym biegunie, bo gracze Marka Chojnackiego ostatnio dostają baty od wszystkich. Ostatnio udało im się pokonać Bełchatów i Jagiellonię, ale miało to miejsce przed miesiącem. Jednak nie od dziś wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami i tak naprawdę ŁKS wcale nie jest bez szans. Wszystko zweryfikuje boisko.
Dwaj pozostali potentaci raczej nie będą mieli ciężkich przepraw. W nieco gorszej sytuacji jest Lech. Poznaniacy pojadą do Chorzowa, by zmierzyć się z nieobliczalnym Ruchem. Lider, krakowska Wisła zagra z outsiderem z Gliwic. W pozostałych konfrontacjach dojdzie do starć: Odry z Jagiellonią, Polonii Bytom z Bełchatowem, Śląska z Arką i Lechii z Górnikiem.










