To, kto zostanie mistrzem Anglii, wiemy już praktycznie od dawna. Pozostaje tylko postawienie tzw. kropki nad „i”. Drużyna z Londynu może wpłynąć na przyspieszenie koronacji drużyny Juergena Kloppa. Sprawy na pewno nie zamierza im ułatwić Pep Guardiola, który od początku restartu rozgrywek idzie ze swoimi podopiecznymi jak burza.
Powiedzmy sobie szczerze, obie ekipy – i Chelsea, i Manchesteru City – interes Liverpoolu jednak nie za bardzo interesuje. Szczególnie że mają jeszcze o co walczyć. Drużyna „Obywateli” chce jak najszybciej zapewnić sobie bezpośredni awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Chelsea zamierza wykorzystać potknięcie Leicester i zbliżyć się do trzeciego miejsca w tabeli, a także utrzymać przewagę pięciu punktów nad Manchesterem United. Ostatni pojedynek tych zespołów był bardzo wyrównany i zakończył się zwycięstwem 2:1 ekipy z niebieskiej części Manchesteru. Podczas dzisiejszego wieczoru również nie powinno zabraknąć emocji.
Zdecydowane stanowisko Lamparda
„The Blues” swój pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek zagrali na wyjeździe z Aston Villą. Mimo olbrzymiej przewagi Chelsea pokonała gospodarzy różnicą tylko jednej bramki. W dodatku „The Villas” byli pod koniec starcia blisko wyrównania. Teraz czeka ich dużo trudniejsze zadanie. Na konferencji przedmeczowej oczywiście pojawiło się pytanie o „pomoc” dla Liverpoolu. Frank Lampard jednak zdecydowanie odpowiedział, że nie to ma dla niego znaczenia.
– Absolutnie nie skupiam się na sytuacji Liverpoolu, ona nas nie dotyczy. Liverpool i Manchester City to dwie fantastyczne drużyny, które przez ostatnie dwa lub trzy sezony zdominowały ligę, ale dla nas ten mecz ma inne znaczenie – chcemy wygrać ze świetnym rywalem i tylko tak to postrzegam. – mówił przed meczem Frank Lampard.
W ostatnich dniach były reprezentant Anglii otrzymał świetne wiadomości. Ostatecznie kontrakty do końca sezonu podpisali Pedro oraz Willian, co pozwoli dokończyć rozgrywki bez ubytków w składzie. Do dyspozycji będzie również Jorginho, który wróci po pauzie za żółte kartki. W spotkaniu jednak na pewno nie zagra wciąż powracający do zdrowia Callum Hudson-Odoi.
Niejednoznaczny Guardiola
Z dużym szacunkiem do swojego kolegi po fachu podchodzi Pep Guardiola.
– Frank Lampard był niezwykłym piłkarzem i będzie niezwykłym menedżerem. Ma za sobą naprawdę dobry sezon i jestem zachwycony, widząc jego drużynę.– przed starciem wypowiadał się hiszpański szkoleniowiec.












