Celtic Glasgow powoli zapomina, jak to jest być na pierwszym miejscu w tabeli i nic nie wskazuje na to, by podopieczni Tony’ego Mowbraya coś zmienili.
Patrząc na wyniki, jakie osiągał Celtic na początku sezonu, można mieć wrażenie, że pierwsze miesiące pracy Tony’ego Mowbraya oparte były na kontynuacji myśli szkoleniowej Gordona Strachana. Niestety, z biegiem czasu nowy szkoleniowiec „The Bhoys” zaczął wprowadzać własne pomysły i efekty widzimy dzisiaj. Celtic Glasgow z meczu na mecz prezentuje się coraz słabiej, a szefostwo klubu zamiast w defensywę uparcie inwestuje w ofensywę. W przeciwieństwie do rywala zza miedzy, Artur Boruc i spółka nie potrafią grać z teoretycznie słabszymi rywalami. To właśnie z takimi drużynami Celtic tracił najwięcej punktów.
W sobotę na Celtic Park przyjedzie Dundee United, z którymi Celtowie wielokrotnie mieli problemy. Były klub Łukasza Załuski w tym sezonie już dwukrotnie zmierzył się z Celtikiem, raz wynik był korzystny dla Dundee, a raz padł remis. Kto tym razem będzie górą?










