Piłkarze w dość zaawansowanym dla siebie wieku podpisują dość krótkie umowy. Często takie właśnie kontrakty wygasają po zaledwie jednym sezonie. Czasem nawet i szybciej. Podobnie jest przypadku pewnego Urugwajczyka. Edinson Cavani w ubiegłe lato związał się z Manchesterem United roczną umową z opcją przedłużenia. Koniec sezonu zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim pojawia się pytanie. Co powinini zrobić zarówno klub, jak i sam snajper?
No i to jest niezwykle trudne pytanie. Ktoś może zapytać: dlaczego? W końcu Cavani to światowej klasy snajper, w co prawda zaawansowanym dość wieku, ale ze sporymi jeszcze umiejętnościami. Jednak nie da się ukryć, że kwestia jego pozostania to nieco bardziej rozległy temat, na który składa się sporo czynników.

Stary, ale jary?
Oczywiście określenie „stary” postrzegane jest tutaj tylko z piłkarskiego punktu widzenia. I tak, nie ma co ukrywać, Edinson Cavani, jak już wcześniej wspomniano, do najmłodszych zawodników nie należy. Urugwajczyk skończył w lutym 34 lata i młodszy już nie będzie.
Nie mówię, że każdy z zawodników po 32. roku życia to piłkarz, na którym nie powinno opierać się drużyny. W końcu wystarczy spojrzeć na dyspozycję Leo Messiego, Cristiano Ronaldo czy nawet 40-letniego Ibrahimovicia. Mimo że wszyscy z nich już jakiś czas temu przekroczyli pewną barierę wieku, to dalej potrafią spisywać się dobrze i to na szalenie wysokim poziomie.
Jednak pytanie, czy Edinson Cavani należy do grona tych piłkarzy. Śmiem wątpić. Każdy z nich znajduje się w ścisłej czołówce od wielu lat. Owszem, Cavani też jest jednym z piłkarzy, którzy zajmują dość wysokie miejsce w klasyfikacji doświadczonych snajperów.
Ale z pewnością nie jest to najwyższy poziom. Widać to w tym sezonie. Urugwajczyk jest mocno chimeryczny. Tak, strzelił bramkę w starciu z Tottenhamem. Jednak nie można zapomnieć, że jego dobre występy praktycznie zawsze przedziela seria słabszych meczów.
„Kasa, misiu, kasa…”
I tutaj, powołując się na słowa świętej pamięci byłego selekcjonera reprezentacji Polski Janusza Wójcika, można zacząć rozważania na temat słuszności przedłużenia umowy Cavaniego, patrząc na tę sprawę ze strony finansowej. Na starcie trzeba sobie powiedzieć, piłkarz nie zarabia mało. Nawet w przypadku przedłużenia kontraktu raczej nie pozwoliłby sobie na obniżkę zarobków, nie oszukujmy się.











