13. kolejka będzie szczególna dla Boruca. Zadanie polskiego bramkarza to powstrzymanie gwiazd Milanu. Cel trudny, ale jak najbardziej warty zrealizowania. Ta seria spotkań będzie równie ważna dla Rafaela Beniteza. Jego przełożony, Massimo Moratti, postawił sprawę jasno: albo trzy punkty, albo do widzenia.
W sobotę 13. kolejkę zainauguruje rywalizacja drużyn, które słabo rozpoczęły rozgrywki. Roma i Udinese po pierwszych seriach spotkań okupowali dolne rejony tabeli. Teraz po kryzysie nie ma śladu. Claudio Ranieri wreszcie spowodował, iż rzymska maszyna zaczęła prawidłowo funkcjonować. Ostatnie kolejki pokazały siłę „Giallorossi”. Stołeczni wygrali derby, łatwo uporali się z Fiorentiną oraz nie dali się pokonać w Turynie. Tam wreszcie przełamał się Francesco Totti, co też jest dobrym prognostykiem. W Udinese do wielkiej formy wrócił Antonio Di Natale. Napastnik w ubiegłą niedzielę ustrzelił hattricka w meczu z Lecce. „Zebrette” w rywalizacji nie stoją na straconej pozycji. Obie drużyny mają taką samą liczbę punktów i podobny poziom ambicji. Na Stadio Olimpico można spodziewać się zaciętego spotkania.

Wieczorem na San Siro Milan ugości Fiorentinę. Przyjezdni nie będą mogli liczyć na łagodne potraktowanie. „Rossoneri” po zwycięstwie nad Interem siłą rozpędu będą chcieli zmieść „Violę”. W bramce gości wystąpi Artur Boruc i można przypuszczać, iż będzie miał ręce pełne roboty. Oby tylko nie zawiodła go koncentracja, której zabrakło w potyczce z Romą. Jak dotąd Polak świetnie spisywał się w meczach ze słabeuszami. Jednak aby powstrzymać Ibrahimovicia i spółkę, polski golkiper musiałby rozegrać jedno z najlepszych spotkań w karierze. Milan znajduje się w świetnej formie i bez większych problemów powinien sobie poradzić z Fiorentiną.
We wczesne niedzielne popołudnie do stolicy Ligurii przyjedzie Juventus. Po przejęciu sterów przez Davide Ballardiniego Genoa odżyła. „Gryfy” pod jego wodzą wygrały dwa mecze, ale oddać trzeba, że ich rywale nie był wymagający. Teraz czeka ich o wiele trudniejsze zadanie. Turyńczycy wyjdą na Stadio Luigi Ferrarisa z myślą zdobycia trzech punktów. W ostatnich dwóch meczach „Stara Dama” uzbierała tylko dwa punkty. Kolejna strata może spowodować, że dystans do lidera jeszcze się powiększy. Chrapkę na odzyskanie pierwszej lokaty ma Lazio. „Biancocelesti” zagrają z Parmą, która powoli otrzepuje się z kurzu beznadziejności. „Gialloblu” w ciągu poprzedniego tygodnia zainkasowali sześć punktów. To sprawia, że piłkarze z Rzymu nie mogą spodziewać się spacerku.
Upokorzony mistrz Włoch uda się do miasta Romea i Julii. Inter bezwzględnie musi zdobyć trzy punkty. Media donoszą, iż takie ultimatum Rafaelowi Benitezowi postawił Massimo Moratti. Prezydent klubu jest rozczarowany brakiem zaangażowania wśród piłkarzy. Wśród graczy Chievo ambicji nie powinno zabraknąć, gorzej sprawa wygląda z umiejętnościami. Jeśli Inter solidnie przepracował ostatnie kilka dni, to z Werony wróci z tarczą. Palermo z wielkim Pastore w składzie przyjedzie do Ceseny. Jeśli Argentyńczyk zagra tak dobrze jak w derbach Sycylii, to kibice „Rosanero” mogą być spokojni o korzystny wynik. O bezpieczną pozycję w lidze bezpośrednio powalczą zespoły Brescii i Cagliari. Sardyńczyków po raz pierwszy poprowadzi były selekcjoner reprezentacji Włoch, Roberto Donadoni. Catania w meczu z Bari będzie miała okazję do rehabilitacji za przegrane derby. Porażka „Kogutów” sprawi, że w tym klubie być może dojdzie do małego trzęsienia ziemi. Zatem Gianpiero Ventura będzie musiał wydobyć ze swoich zawodników wszystko, co najlepsze.











