Zakończyła się niedzielna seria spotkań 1. kolejki Serie A. W najciekawszym meczu Fiorentina po dobrym widowisku zremisowała z Napoli. Nie zabrakło brutalnej gry, a sędzia zmuszony był pokazać aż dwie czerwone kartki.
Fiorentina – Napoli
Polscy kibice mogą być zawiedzeni. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, Sinisa Mihajlovich postanowił posadzić Artura Boruca na ławkę rezerwowych. W pierwszym składzie wystąpił Sebastein Frey i… już w 6. minucie musiał wyciągać piłkę z siatki. Autorem bramki został nowy nabytek Napoli, Edinson Cavani. Palermo może żałować, że pozbyło się swojego napastnika za jedyne 5 milionów euro. Odpowiedź Fiorentiny przyszła w drugiej połowie. Wyrównującą bramkę zdobył Gaetano D’Agostino, a więc zawodnik, który zasilił zespół z Florencji latem tego roku. Im bliżej końca, tym bardziej piłkarzom puszczały nerwy. Najpierw sędzia Gervasoni odesłał do szatni Juana Vargasa, a po jakimś czasie podobny los spotkał Manuela Blasiego. Ostatecznie po obfitującym w kilka ciekawych akcji podbramkowych meczu, padł wynik nierozstrzygnięty.
Milan – Lecce
„Rossoneri” znakomicie rozpoczęli sezon. Podopieczni Massimiliano Allegriego dali surową lekcję beniaminkowi z Lecce. Bohaterem spotkania został strzelec dwóch bramek Alexandre Pato. Brazylijczyk udowodnił, że z nim w składzie, Milan zyskuje na wartości. Goście przez cały mecz byli bezradni. Gospodarze zdominowali cały przebieg gry. Widać było, ze zespół z Mediolanu jest bardzo dobrze poukładany. Taki start sezonu powinien dobrze wpłynąć na nastroje w drużynie.
Sampdoria – Lazio
Upokorzona przez Werder Sampdoria szybko się zrehabilitowała swoim kibicom. Dziś gładko rozprawiła się z Lazio. Gole Cassano i Gubertiego pokazały, iż „Sampa” w tym sezonie również będzie walczyła o jak najwyższe miejsce w tabeli. Z kolei Edouardo Reja ma spory materiał do przemyśleń. Jego zespół gra równie bezbarwnie jak w zeszłym sezonie, a to zwiastuje jedynie walkę o utrzymanie.
Parma – Berscia
W pojedynku beniaminka z zeszłego sezonu z beniaminkiem z aktualnego można było zauważyć różnice klas i doświadczenia. Parma jeszcze przed przerwą wyszła na dwubramkowe prowadzenie i nie oddała go do zakończenia spotkania. Brescię można pochwalić za waleczność, ale jak wiadomo w piłce dysponując tylko jednym atutem nie da się wygrać meczu. Tak było i tym razem.
Palermo – Cagliari
Rywalizacja między Sycylią, a Sardynią nikogo nie powaliła na kolana. Po zaciętych zawodach obie drużyny zadowoliły się podziałem punktów. Palermo jest takim wynikiem rozczarowane, gdyż trzy punkty na własnym terenie były w zasięgu ręki. Cagliari z kolei przyjechało na Stadio Renzo Barbera z celem nie odniesienia porażki i udało się.
Chievo – Catania
Oba zespoły to typowe średniaki Serie A. Dziś górą było Chievo. Bramkę rozstrzygającą zdobył z rzutu karnego Sergio Pellissier. Poziom widowiska nie był najwyższy, ale to dla kibiców gospodarzy się nie liczy. Ważny jest dobry start i zdobyte trzy punkty.










