Do zakończenia sezonu 2009/2010 ligi włoskiej pozostały dwie kolejki. Najbliższa seria spotkań może nie sprawi, że poznamy mistrza, ale na pewno będziemy mądrzejsi o to, kto zagra w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Cała kolejka rozegra się jednego dnia, o jednej porze. Najciekawiej zapowiada się pojedynek Palermo z Sampdorią. Obie drużyny walczą o czwartą pozycję, która gwarantuje start w eliminacjach Ligi Mistrzów. Bliżej celu jest zespół prowadzony przez Luigi Del Neriego. „Sampa” obecnie zajmuje czwartą pozycję i remis na Stadio Renzo Barbera w stu procentach ją zadowoli. Ale „Rosanero” jak mało który zespół potrafi wykorzystać atut własnego boiska. Sycylijczycy u siebie jeszcze nie przegrali, a jeśli zagrają na maksimum swoich możliwości, to Sampdoria jet skazana na pożarcie. Z drugiej strony „Blucerchiati” kontynuują świetną serię pięciu zwycięstw z rzędu. Wytypować faworyta jest niezmiernie trudno, ale pewne jest, że zespół, który po tym spotkaniu będzie zajmował czwartą pozycję, nie odda jej do samego końca.

Mający – prawie – w garści scudetto Inter zmierzy się z Chievo. To spotkanie ma być dla podopiecznych Mourinho spacerkiem, ale niewykluczone, że werończycy postawią twarde warunki. Mająca nadzieję na mistrzostwo Roma zagra z Cagliari. Na Stadio Olimpico może paść każdy wynik. Chociaż Cagliari nie gra już o nic, ale z pewnością będzie chciało zająć na finiszu jak najwyższe miejsce.
Zejdźmy teraz nieco w dół tabeli. Sprawa gry w Lidze Europejskiej jest już pewna dla Juventusu oraz Napoli. Ci pierwsi na własnym boisku podejmą Parmę, z którą w styczniu wygrali. „Stara Dama” na pewno będzie chciała w sposób godny pożegnać się z kibicami. Sezon i tak został już spisany na straty. Brak Ligi Mistrzów jest dla turyńczyków tragedią. Napoli z kolei może być zadowolone ze swojej postawy. Neapolitańczycy wracają do europejskich pucharów. Jeśli De Laurentis nie zdecyduje się sprzedać swoich gwiazd, a wzmocni swój klub, to w przyszłym sezonie „Azzurri” mogą walczyć o wyższe lokaty. Przeciwnicy Napoli, Atalanta, prawdopodobnie nie będą mieli czego szukać na San Paolo. Zespół prowadzony przez Muttiego i tak jest praktycznie zdegradowany.
Do Genui przyjedzie Milan. Dla Marco Borriello będzie to podróż sentymentalna, bo właśnie w Genoi ten napastnik się wypromował. Faworytem mimo wszystko będą gospodarze, którzy u siebie grają bardzo skutecznie. Przeżywająca kryzys Fiorentina zagra u siebie ze Sieną. „Viola” przegrała swoje ostatnie trzy spotkania. Goście też nie mogą się pochwalić dobrą serią. Podopieczni Malesianiego przegrali walkę o byt w Serie A. Będąca już prawie pewna utrzymania Bologna zmierzy się u siebie z Catanią. Pewnie będzie wyrównany mecz, bo obie drużyny prezentują podobny poziom. Najsłabsze w tym sezonie Livorno zagra z Lazio, które już jest pewne utrzymania. Z kolei Udinese powalczy z Bari o 11. miejsce
Nasze typy:
Livorno – Lazio X
Bologna – Catania X
Genoa – Milan 1
Napoli – Atalanta 1
Udinese – Bari X
Roma – Cagliari 1
Fiorentina – Siena 1
Inter – Chievo 1
Palermo – Sampdoria 1
Juventus – Parma 1