Wydarzeniem 23. kolejki Serie A będzie z pewnością mecz Juventus – Lazio i debiut w roli szkoleniowca „Bianconerich” Alberto Zacchroniego. Ponadto nie zabraknie innych ciekawych spotkań, jak choćby pojedynek Napoli z Genoą.
Kolejka numer 23 we włoskiej Serie A rozpocznie się meczem Bari – Palermo. Jak trudno gościom będzie wywieźć trzy punkty ze stadionu Świętego Pawła może świadczyć statystyka. Otóż „Koguty” do tej pory zdobyły 29 punktów, z czego 21 wywalczyły na własnym terenie. Bari nie dało się pokonać u siebie tak renomowanym zespołom jak Inter czy Juventus. Ponadto problemem Sycylijczyków jest fakt, że oni również są drużyną własnego boiska. Jak do tej pory podopieczni Delio Rossiego wywalczyli na obcym terenie tylko dziewięć punktów. Zapowiada się zatem bardzo wyrównane spotkanie i wiele wskazuje na to, że zakończy się ono podziałem punktów.

W sobotni wieczór dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku, w którym naprzeciw siebie staną drużyny Napoli oraz Genoi. Oba zespoły różni historia startu w tym sezonie Serie A. Gospodarze fatalnie rozpoczęli rozgrywki, by potem sukcesywnie piąć się w górę. Z kolei goście przez długi czas znajdowali się w pierwszej czwórce, by ostatecznie spuścić z tonu i spaść do środkowej strefy w tabeli. Napoli złapało wiatr w żagle i niemal w każdym meczu imponuje formą. Neapolitańczycy ostatni mecz w lidze przegrali 4 października. Wówczas były rozgrywane „Derby Słońca”, po których posadę stracił Roberto Donadoni. Jego sukcesorem został Walter Mazzarri, który odmienił styl gry drużyny niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Trudno przypuszczać, aby w tym meczu Napoli nie uzyskało choćby jednego punktu.
W niedzielę każdy fan calcio powinien znaleźć jakąś ciekawą propozycję. Parma podejmie u siebie Inter, który dzielnie zmierza po kolejny tytuł mistrzowski. Beniaminek był rewelacją pierwszej części sezonu. Przez jakiś czas zajmował nawet czwartą lokatę. Jednak później nieco uszło powietrze z ambitnych piłkarzy i aktualnie drużyna ta plasuje się na 12. miejscu. Jednak przyszłość należy do Parmy i już w następnym sezonie powinna ona namieszać w czołówce. Upokorzony w lidze oraz Pucharze Włoch Milan podejmie u siebie Livorno, które przed czterema miesiącami urwało „Rossonerim” punkty. Rywal ten spadł podopiecznym Leonardo jak z nieba, bo zwycięstwo z niezbyt wymagającą drużyną powinno dźwignąć Ronaldinho i spółkę z szoku, który ich zastał w ciągu tego tygodnia. Mająca świetną passę Roma zagra u siebie ze Sieną i wstydem będzie niewywalczenie trzech punktów. Kibice „Giallorossich” nie dopuszczają do siebie takiej wiadomości, ponieważ ich pupile wreszcie zaczęli grać na wysokim poziomie.












