Rozpoczyna się weekend, a to oznacza kolejne zmagania na piłkarskich boiskach Bundesligi. Już dziś wieczorem spotkanie Hoffenheim z Mainz zainauguruje 22. kolejkę ligi niemieckiej. Najsilniejsze zespoły zagrają z broniącymi się przed spadkiem drużynami, a hit kolejki: Schalke – Wolfsburg odbędzie się w niedzielę.
Wszystkie oczy na Babbela
Na efekt nowej miotły liczą w Hoffenheim, gdzie półtora tygodnia temu na trenera nominowano Marcusa Babbela. W poprzedniej kolejce „Wieśniaki” zremisowały na wyjeździe z Werderem, co należy uznać za dobry wynik, a dziś czeka ich sporo łatwiejsze zadanie. Nie dość, że zagrają przed własną publicznością, to jeszcze z dużo łatwiejszym przeciwnikiem – FSV Mainz. Dlatego właśnie zespół prowadzony przez byłego piłkarza Liverpool FC będzie zdecydowanym faworytem spotkania. W drużynie z Moguncji na pewno zabraknie zawieszonego za kartki Niko Bungerta, a także kontuzjowanych Marcela Risse i Bo Svenssona. W Hoffenheim na liczbę kontuzji ostatnio nie narzekają i jedynym nieobecnym będzie Andreas Ibertsberger, który zresztą i tak nie miałby co liczyć na miejsce w składzie.
Trzy pojedynki Dawida z Goliatem
W sobotę wszystkie trzy zespoły zajmujące w tym momencie miejsce na podium zagrają na wyjeździe z zespołami walczącymi o utrzymanie. Borussia Dortmund zawita do stolicy na mecz z Herthą, którego będzie zdecydowanym faworytem. Berlińczycy od dłuższego czasu poszukują formy z początku sezonu, gdy zajmowali bezpieczne miejsce w środku tabeli. Teraz, gdy nie wygrali żadnego z ostatnich dziesięciu ligowych spotkań, spadli na piętnaste miejsce, ostatnie gwarantujące utrzymanie w Bundeslidze. Warto zaznaczyć, że w ciągu ostatnich czterech kolejek „Stara Dama” nie zdobyła choćby jednego punktu. Sytuacja w Dortmundzie jest jakby lustrzanym odbiciem tej z Berlina – „Żółto-czarni” ostatnią ligową porażkę zanotowali jeszcze we wrześniu, kiedy to w szóstej kolejce ulegli na wyjeździe Hannoverowi 96. Od tamtej pory są niepokonani i idą jak burza, miażdżąc kolejnych rywali. W spotkaniu z całą pewnością nie zagrają Mario Goetze i będący ostatnio w świetnej formie Shinji Kagawa – obaj leczą kontuzje. W ekipie gospodarzy zabraknie leczącego uraz Maika Franza i zawieszonego za czerwoną kartkę Andreasa Ottla.
Zajmującą obecnie trzecie miejsce w tabeli Borussię Moenchengladbach gościć będzie 1. FC Kaiserslautern. Drużyna, której barw bronią Jakub Świerczok i Ariel Borysiuk, nie będzie miała łatwego zadania – „Źrebaki” są w imponującej dyspozycji i praktycznie nie tracą bramek. Będzie to pojedynek najlepszej ligowej defensywy z najgorszym ligowym atakiem. Zespół gospodarzy sobotniego meczu nie dość, że od jedenastu spotkań poszukuje zwycięstwa, to jeszcze w 21 dotychczasowych kolejkach zdobył tylko 15 bramek. Jest to zdecydowanie najgorszy wynik spośród wszystkich zespołów niemieckiej ekstraklasy. Z kolei klub z Gladbach goli praktycznie nie traci – do tej pory rywale zdołali pokonać Marca-Andre ter Stegena zaledwie 12-krotnie. Lucien Favre nie może ostatnio narzekać na los, gdyż ten jest dla jego drużyny ostatnio bardzo łaskawy i kontuzje omijają piłkarzy z Borussia Park szerokim łukiem. Tak więc w sobotę szwajcarski szkoleniowiec także będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich podopiecznych. Jego vis-a-vis w zespole „Czerwonych Diabłów”, Marco Kurz nie, będzie mógł skorzystać z usług kameruńskiego snajpera, Dorge Kouemaha.








