Za nami 1/3 sezonu Serie A. Do tej pory liga włoska zaskoczyła nas słabą postawą Milanu, dwóch rzymskich zespołów oraz Napoli, a także znakomitymi osiągnięciami Sampdorii, AS Bari i FC Parmy. Jednakże czołówka tabeli pozostaje podobna do tej sprzed roku i o końcowe zwycięstwo walczyć będzie Juventus z Interem.
„Stara Dama” podejmie w sobotę wracające do wysokiej dyspozycji Napoli. Z reguły turyńczycy miewają kłopoty z neapolitańczykami, a mecze między tymi zespołami są bardzo zacięte. Podobnie będzie teraz. Napoli pod wodzą nowego szkoleniowca nie przegrało jeszcze spotkania. W ostatnim meczu pokazało, co to znaczy gra do końca i zaaplikowało Milanowi dwie bramki w doliczonym czasie gry. Kłopoty ze strzelaniem bramek już chyba przestały nękać podopiecznych Ciro Ferrary. W ostatnim meczu Juventus pewnie pokonał rewelację tego sezonu, Sampdorię. Ten wynik rozbudził apetyty turyńskich „tifosich”, którzy jutro zjawią się na Stadio Olimpico z wiarą, że ich pupile zainkasują trzy punkty.
W sobotni wieczór dojdzie do pojedynku między AC Milanem a FC Parmą o czwartą lokatę w tabeli. Obecnie tę pozycję okupuje beniaminek. Podopieczni Francesco Guidolina znakomicie spisują się w obecnych rozgrywkach. Może nie prezentują oni finezyjnej gry, ale nie sposób im odmówić zabójczej skuteczności i konsekwencji w ataku. Mediolańczycy powoli odbijają się od dna. Co najważniejsze, zawodnicy Leonardo wreszcie zaczęli zdobywać bramki, z czym był kłopot przez kilka kolejek. Na pewno mecz będzie zacięty, ale mimo wszystko faworytem jest Milan.
W pierwszy dzień listopada dojdzie do kilku ciekawych spotkań, w których na pierwszy rzut oka łatwo wskazać faworyta. Liderujący w tabeli Inter pojedzie do Livorno. Beniaminek wygrał dwa ostatnie spotkania, w tym przed tygodniem z AS Roma na Stadio Olimpico. Podopieczni Jose Mourinho mogą zlekceważyć rywala, ponieważ w środę lecą do Kijowa, aby walczyć o swój byt w Lidze Mistrzów. Roma bez Francesco Tottiego będzie musiała stawić czoła Bolognie. Rzymianie ostatnio nie prezentują dobrej formy, więc w niedzielę zrobią wszystko, by wywalczyć niezbędne trzy punkty. Z kolei Lazio zmierzy się ze słabiutką Sieną, która zamyka ligową tabelę. Ewentualna porażka rzymian postawi ich w bardzo nieciekawej sytuacji. Do Werony zawita Udinese, przed którym stać będzie trudne zadanie. Chievo to zespół własnego boiska, choć ostatni tydzień zdaje się zadać kłam tej teorii. Werończycy w niedzielę przegrali u siebie z Milanem, a w środę wygrali wyjazdowe spotkanie. Znajdująca się w gorszej dyspozycji Fiorentina podejmie Catanię i zdaje się, że podopieczni Cesare Prandelliego wreszcie zainkasują trzy punkty. Trzecia w tabeli Sampdoria zmierzy się z AS Bari i niewykluczone, że o zwycięstwo będzie trzeba powalczyć do ostatnich minut.
Mecz, który zakończy 11. kolejkę, odbędzie się w niedzielny wieczór. Naprzeciw siebie staną drużyny Palermo i Genoi. Sycylijczycy tracą tylko jedno oczko do swoich najbliższych rywali. Oba zespoły dysponują podobnym potencjałem i wydawać by się mogło, że remis będzie tutaj najsprawiedliwszym wynikiem. Tak jednak wcale nie musi się stać, ponieważ Palermo na własnym stadionie jest bardzo groźne. Dość powiedzieć, że na Stadio Renzo Barbera swoją jedyną porażkę w sezonie poniósł Juventus. Genoa w ostatnim czasie nie spisywała się najlepiej, ale ostatnie zwycięstwo nad Fiorentiną powinno podnieść morale drużyny.










