Czarnogórcy sprawili sporą sensację, pokonując na Stadionie Olimpijskim w Kijowie reprezentację Ukrainy 1:0. Zwycięskiego gola zdobył Dejan Damjanović.
Bez wątpienia mecz z Czarnogórą był dla Ukraińców niezwykle istotny. Podrażnieni ostatnim kompromitującym remisem z Mołdawią, chcieli dziś udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy. Jednakże Czarnogórcy to niezwykle solidny zespół, co udowodnili już w eliminacjach do Euro 2012, i nie zamierzali łatwo rezygnować z walki o trzy punkty.
Przez pierwsze dwadzieścia minut żadna drużyna nie była w stanie przejąć kontroli nad grą. Ukraińcy dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji bramkowej. Pierwszy groźny strzał w 15. minucie oddał Konplianka. Pięć minut później rzut wolny na wysokości kilkunastu metrów mieli gospodarze. Futbolówka po strzale Rotana odbiła się jeszcze od nóg obrońcy, lecz Bozović nie dał się zaskoczyć. W 36. minucie Ukraińcy przeprowadzili kolejną składną akcją, Husiew przejął piłkę na wysokości narożnika pola karnego, ładnie zwiódł obrońcę i uderzył po długim roku. Futbolówka minęła słupek o centymetry! Ukraińcy przeważali, jednak nie potrafili postawić kropki nad i. Czarnogórcy byli skoncentrowani na defensywie i ograniczali się tylko do kontrataków.
W 45. minucie kibice w Kijowie zamilkli. Goście przeprowadzili wzorowy kontratak. Piłkę na połowie boiska stracił Kucher, Czarnogórcy wymienili między sobą trzy szybkie podania. Damjanović znalazł się w sytuacji sam na sam i nie zmarnował tej szansy, ładnym technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce i dał Czarnogórcom dość niespodziewane prowadzenie. Pierwsza część gry zakończyła się bardzo zaskakującym rezultatem. Czarnogórcy zostali wynagrodzeni za bardzo konsekwentną grę. Świetnie się bronili i przeprowadzili niemal instruktażowy kontratak. Druga połowa zapowiadała się naprawdę fascynująco.
Drugie 45 minut rozpoczęło się od szybkiej wymiany ciosów. Najpierw ładnie zza pola karnego ponownie uderzał Husiew, a po chwili pięknie główkował Savić, jednak Pjatow z wielkim trudem wybił piłkę na rzut rożny. W 58. minucie z około 25 metrów ciekawie uderzył Konoplianka, lecz piłka poszybowała za blisko środka bramki i Bozović złapał ja bez problemów. Po chwili znowu zakotłowało się w polu karnym gości, jednak całe to zamieszanie wyjaśnił, wybijając daleko futbolówkę, Stefan Savić. W 65. minucie kontuzję odniósł zawodnik gości Volkov i mieliśmy kilkuminutową przerwę w grze.
W 78. minucie Czarnogórcy mieli rzut karny podyktowany po dość kontrowersyjnej sytuacji. Do piłki podszedł Jovetić, jednak Pjatow idealnie wyczuł jego zamiary i obronił strzał! W drugiej minucie doliczonego czasu gry idealną okazję, by doprowadzić do remisu, zmarnował Rotan. Piłka przeleciała tuż obok słupka! Wynik nie uległ już zmianie. Czarnogórcy z Kijowa wywieźli bezcenne trzy punkty i pokazali, że są zespołem, który do końca będzie się bił o awans do mistrzostw świata.









