Ostatniego dnia stycznia rozegrano ostatnie mecze fazy grypowej Pucharu Narodów Afryki 2008. Swoje zmagania zakończyło 16 drużyn, które podzielone były na 4 grupy. Z każdej z nich, do dalszych gier awansowały dwa najlepsze zespoły. Ćwierćfinały zostaną rozegrane 3 i 4 lutego, po dwa mecze każdego dnia.
Zasada gry jest o wiele prostsza, w porównaniu do Mistrzostw Świata czy też Europy. Przed rozpoczęciem pucharu w Afryce, wystarczy rozlosować poszczególne grupy. Pozostałe działania są równie skomplikowane, jak budowa cepa. Pierwsza drużyna grupy A gra z drugą drużyną grupy B. Najlepszy zespół grupy B, zagra z drugą ekipą grupy A. Analogicznie postępuje się w grupach C i D. Wszystkie spotkania fazy pucharowej rozstrzygane są w jednym meczu. Począwszy od ćwierćfinałów, gra się półfinały i oczywiście wielki finał. W odróżnieniu do Mistrzostw Europy, rozgrywany jest również mecz o 3. miejsce.
GHANA – NIGERIA

Fazę play-off rozpocznie mecz zwycięzcy grupy A, a zarazem gospodarza turnieju – Ghany. „Czarne Gwiazdy” wygrały swoją grupę, mając na koncie komplet dziewięciu punktów. Po drodze pokonali Gwineę 2:1, Namibię 1:0 oraz Maroko 2:0. W przeszłości Ghana organizowała PNA trzykrotnie. W 1963 i 1978 indywidualnie, a w 2000 roku wraz z Nigerią. Zwyciężali ten turniej 4 razy (z czego dwa u siebie), co klasyfikuje ich na drugim miejscu, tuż za Egiptem. Rywalem „The Black Stars” będzie drużyna, która zajęła drugie miejsce w grupie B – Nigeria. W grupie ulegli 0:1 Wybrzeżu Kości Słoniowej, zaliczyli bezbramkowy remis z Mali, a w ostatnim meczu pokonali Benin 2:0. Jak się okazało, wystarczyło zdobyć dwa gole, aby awansować. „Superorły” mają na swoim koncie 2 Puchary Afryki. Poza tym, zdobyli 10 medali, z czego 4 były koloru srebrnego. W bezpośrednich pojedynkach, nie licząc ostatniego spotkania, Nigeria wygrała pięć razy z rzędu! Ostatni mecz, oba zespoły zagrały ze sobą 6 lutego 2007r. Wówczas Ghana przełamała złą serię, wygrywając 4:1. Ghana, jako gospodarz, ma pewien handicap. Zaś Nigeria jest najlepszą afrykańską drużyną (według rankingu FIFA). Ciekawie zapowiadające się spotkanie, rozpoczęte zostanie o godzinie 18:00.
Bilans meczów bezpośrednich:
Meczów: 41
Ghana: 18 zwycięstw
Nigeria: 8 zwycięstw
Remisów: 15
Bramki: Ghana 67 – 38 Nigeria
Typ iGola: GHANA
GWINEA – WKS
W drugim ćwierćfinale, los połączył drużyny dwóch francuskich szkoleniowców. W drużynie Roberta Nouzareta, spora część piłkarzy występuje na co dzień w ligach europejskich. Gwinejscy kibice tylko nielicznych reprezentantów mogą oglądać na własnym kontynencie. Jeśli „Narodowy Słoń” naszpikowany jest „Europejczykami”, to co można powiedzieć o zespole Gerarda Gili? W jego zespole, tylko rezerwowy bramkarz gra w Afryce. Pozostali zawodnicy grają na naszym kontynencie. Coraz mniej można się temu dziwić. Z roku na rok, reprezentacje z tej części świata, tworzą większe „konstelacje gwiazd”. W rozgrywkach grupowych, Gwinea uległa tylko Ghanie 1:2. W pozostałych meczach zdobyła 4 punkty, wygrywając 3:2 z Maroko i remisując 1:1 z Namibią. W przeciwieństwie do Gwinei, Wybrzeże rozegrało łatwe spotkania. Pojedynek z Nigerią można porównać do meczu Ghana – Gwinea. WKS zapewniło sobie pierwsze punkty, pokonując „Superorły” 1:0. W pozostałych spotkaniach bezproblemowo pokonali Benin i Mali, kolejno 4:1 i 3:0. Przedstawiciel „Słoni”, Salomon Kalou, w związku ze śmiercią syna Ulego Stielike, powiedział: „Postaramy się zdobyć puchar dla Stielike”. Żadna ze stron nie złoży broni bez walki, ale w roli faworyta stawiany jest zespół Wybrzeża.










