Śląsk Wrocław już dziś podejmie Lokomotiw Sofia w swoim pierwszym spotkaniu trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej. Po wygranym dwumeczu ze szkockim Dundee United, podopieczni Oresta Lenczyka muszą pokonać czwartą drużynę ligi bułgarskiej.

– To będzie trudny mecz, wydaje mi się, że nawet trudniejszy od pojedynków z Dundee United – oznajmia zawodnik wicemistrza Polski, Piotr Ćwielong.
– Trudno porównywać obu rywali, bo to dwa różne zespoły. Drużyna Dundee United grała niemal cały czas długimi podaniami w stronę napastników, a Lokomotiw stawia na atak pozycyjny. Bułgarzy oceniają polską piłkę jako bardzo fizyczną, tego też najbardziej obawiają się w spotkaniu ze Śląskiem. Na pewno w naszej lidze nie jest łatwo. Wiadomo, że w Polsce gra wielu zawodników, którzy są wysocy, silni i „rąbią” po nogach. Trudno naszą Ekstraklasę nazwać techniczną, dlatego zawodnicy niżsi, mniejsi mają po prostu ciężej. Niemniej chcemy w pierwszym meczu pokazać właśnie taką fizyczną grę – wyznaje Ćwielong.
Ofensywny zawodnik wrocławian wspomniał także mecz z Dundee, który Śląsk, mimo przegranej, zapamięta jako szczęśliwy, przede wszystkim ze względu na swój historyczny awans do kolejnej rundy eliminacji LE.
– Nastawialiśmy się na walkę ze strony Szkotów, wiedzieliśmy, że ruszą na nas od pierwszych minut. Strzelili bardzo szybko dwa gole i ciężko powiedzieć, czym było to spowodowane. Błędami, może złym ustawieniem… – Piotr Ćwielong odwołał się także do decyzji trenera Śląska, Oresta Lenczyka, który w meczu ze Szkotami zdjął go z boiska już w 35. minucie. – Nie można mówić o żadnym żalu, trener podjął taką decyzję, zmienił taktykę. Argumenty pozostawiam na boisku, jestem w dobrej formie, dobrze się czuję i chcę to pokazać na murawie – dodał gracz Śląska Wrocław.
– Mieliśmy dużo odpraw na temat gry Lokomotiwu, ale tak naprawdę wszystko okaże się na boisku. Można dużo rozmawiać o ocenie poszczególnych zawodników, a na murawie wychodzi inaczej. Co będzie najważniejsze w pierwszym meczu? Zdecydowanie skuteczność. Jeśli stworzymy sobie sytuacje i je wykorzystamy, to będziemy zadowoleni. To jest dwumecz i każda bramka u siebie da nam komfort przed rewanżem w Sofii – zakończył pomocnik Śląska.